Niby taki mały świat, ale na Ryana Goslinga jakoś nigdy nie wpadłam

 

Na lotnisku Hanan na Niue każdy przybysz dostaje kartkę A4 z informacjami co i jak:

  • za próbę wywozu krabów palmowych mogę pójść siedzieć,
  • jedyna kawiarnia na Niue nie jest czynna w niedzielę, bo niedziela jest dniem świętym,
  • w kraju istnieje jeden supermarket, ale kościół jest co 50 metrów (oho, myślę sobie, wybrał się bezbożnik na wakacje),
  • proszą, by w niedzielę nie paradować w strojach kąpielowych i nie kąpać się przy kościołach,
  • ogólne zasady w jaki sposób oddawać szacunek mieszkańcom

Czytaj dalej Niby taki mały świat, ale na Ryana Goslinga jakoś nigdy nie wpadłam

Wieloryby na Niue i magia Pacyfiku!

Dzień dobry z Kawiarni zwariowanego kraba!

 

Nie musiałam długo czekać na wieloryby. Następnego ranka poszłam na kawę do Crazy Uga Cafe, która swego czasu była jedyną w kraju, która posiada ekspres do kawy. Lecąc na Niue czytałam wpisy z blogów zagranicznych i byłam utwierdzona w przekonaniu, że nadal tak jest. Na miejscu było miłe zaskoczenie!

Kawiarnia zwariowanego kraba jest czynna 6 dni w tygodniu, czyli wstając o 7 rano muszę czekać dwie godziny na otwarcie. W niedzielę, radź sobie człowieku bez kofeiny!

Czytaj dalej Wieloryby na Niue i magia Pacyfiku!

Witaj na Niue, witaj w moim domu

 

Doczekałam się wylotu na Niue, niewielki atol koralowy położony w centrum trójkąta tworzonego przez Wyspy Cooka, Tonga i Samoa, 2400 kilometrów od Nowej Zelandii. Zaledwie 2 loty tygodniowo łączą Niue z resztą świata!!! Jeszcze kilka lat temu był to jeden lot, ale Niue postanowiło „otworzyć się” na turystykę. Nie mogę uwierzyć, że już za chwilę wsiądę na pokład jednego z nich.

Słynne pustki, którymi mnie „straszono” na Niue, tak jakby to miała być wada, zaczęły się już w oczekiwaniu na wejście do samolotu. Dookoła tyle ludzi, co kot napłakał. Czas w drogę!

Czytaj dalej Witaj na Niue, witaj w moim domu

Wizyta Prezydenta – Andrzej Duda w Nowej Zelandii

 

Nie, to nie będzie tekst o przelewaniu jadu na polską scenę polityczną, ponieważ tego jest już wystarczająco w mediach. Jak dla mnie możecie być fanami PIS, lub wręcz przeciwnie.

My nie oddaliśmy głosów trzy lata temu, także naprawdę, skoro nawet nie braliśmy udziału w kształtowaniu obecnego rządu, to nie mamy prawa narzekać. Do czego mamy prawo? Na przykład do wdzięczności i uśmiechu, na których wolę się skupić, bo tego w mediach jak na lekarstwo.

Wszystkie informacje i zmiany, które docierają do nas z polskich gazet bierzemy na klatę, w końcu rząd został wybrany większością głosów w demokratycznych wyborach. Jednego czego bym chciała to wyższej frekwencji przy kolejnych. Chciałabym zobaczyć przynajmniej 90% Polaków przy urnach wyborczych, bo taka ilość głosów pokazałaby co faktycznie naród myśli. Postawa nie głosuję, a komentuję jest dla mnie nie do przyjęcia.

Czytaj dalej Wizyta Prezydenta – Andrzej Duda w Nowej Zelandii