25 rzeczy, które mnie zaskoczyły w Nowej Zelandii

Życie w Nowej Zelandii

 

Mieszkając „do góry nogami” trzeba przywyknąć, że rzeczy, do których przyzwyczaiłeś się w Polsce, tu są co najmniej egzotyczne. Lipiec i sierpień to dwa najzimniejsze miesiące w roku, gdy temperatura spada nawet poniżej 10 stopni. Wielkanoc w marcu, czyli jesieniąBoże Narodzenie w grudniu, czyli w środku lata więc i Sylwester na krótki rękawek to dopiero początek.  Kiwi zaskakują!

1. Ubieranie drzewka bożonarodzeniowego we wrześniu

 

W zeszłym roku dziwiły mnie dekoracje świąteczne w centrach handlowych już we wrześniu. Rozumiem, że kolorowe wystawy i wyprzedaże mają zachęcać ludzi do wydawania więcej, ale jak dla mnie, świąteczna szopka już w sierpniu wywołuje przeciwny efekt! Teraz, mimo, że Christmas i Boxing Day obchodzimy dopiero 25-26 grudnia już każdy możliwy centymetr w centrach handlowych jest upstrzony dekoracjami, a kalendarze adwentowe i czekoladowe mikołaje są na wyprzedaży – w końcu coraz bliżej święta!

 

W zeszłym roku dziwiły mnie dekoracje świąteczne w centrach handlowych już we wrześniu.

DSCF5006

DSCF5015

 

 

2. Fryzjer u którego nie zetniesz włosów

 

Jakby życie samo w sobie było niewystarczająco skomplikowane. Musisz uważać gdzie się zapisujesz, bo są salony specjalizujące się wyłącznie w koloryzacji.

 

3. Wiara w ludzi

 

Przydrożna sprzedaż towarów. U nas sprzedaje się w ten sposób grzyby czy jagody, tutaj pomarańcze. Zatrzymujesz samochód i podchodzisz do „stoiska” bez sprzedawcy, jest jednak plastikowy stolik na którym leżą 3 worki pomarańczy, w każdym po 2 kilogramy. Na stoliku karteczka „2 kilo=2$ or 6kilo=5$. I’m fair and I know you’re fair too.” (2 kilogramy kosztują 2 dolary, lub 6 kilo za 5$. Ja jestem uczciwy i wiem, że Ty też jesteś). Obok karteczki stoi słoik na pieniądze.

 

 

4. Kolorowe skrzynki elektryczne

 

1jpeg

1

 

 

5. Czystość

 

Mentalność polegająca na tym, że wszystko jest nasze, więc trzeba to szanować i o to dbać. „Nasze plaże, nasze ulice, nasze miasto.” Sprzątanie plaży w weekend ze śmieci, które wyrzucił ocean to nie tylko zadanie ludzi do tego zatrudnionych, ale nas wszystkich, dlatego  poświęcenie godzinki w weekend to nic nadzwyczajnego.

 

 

6. Spektakularne krajobrazy i nieziemskie kolory!

 

7 (2)
„Kąpiel Diabła” – Devil’s Bath to jezioro kraterowe. Odcień zmienia się od zielonego po żółty w zależności od natężenia światła, siarki i soli żelaza.
Szmaragdowe Jeziora, Park Narodowy Tongariro
Szmaragdowe Jeziora, Park Narodowy Tongariro
Dzięki minerałom zawartym w wodzie Nowa Zelandia to prawdziwe szaleństwo kolorów. W tym przypadku będzie to złoto, srebro, rtęć, siarka i arszenik.
Dzięki minerałom zawartym w wodzie Nowa Zelandia to prawdziwe szaleństwo kolorów. W tym przypadku będzie to złoto, srebro, rtęć, siarka i arszenik.

 

 

7. Hojność

 

Jesteś głodny? Poczęstuj się, tylko proszę, utrzymaj to miejsce w czystości.

Darmowe owoce dla dzieci w supermarketach.

Ludzie dzielą się tym co mają, czasami widuję wystawione reklamówki z kabaczkiem, lub cytryny z czyjegoś ogrodu…

Za darmo! Cytryny z naszego ogrodu, poczęstuj się!
Za darmo! Cytryny z naszego ogrodu, poczęstuj się!

DSCF4915

 

 

8. Narodowa miłość do All Blacks

 

Nie wiesz jak zagadać a zależy Ci, żeby zrobić dobre pierwsze wrażenie? Nie musisz się znać, tylko wspomnij o rugby i o Richie McCaw to wygrasz ich serca. Ważne, że oni wiedzą, że Ty wiesz, że oni to kochają. Miłość lub nawet obsesję do narodowej drużyny rugby widać na każdym kroku nie tylko w czasie Rugby World Cup– tapicerki w prywatnych samochodach z logo All Blacks, flagi w oknach, za lusterkami samochodów, tatuaże i temat numer jeden każdego Kiwi bez względu na wiek czy płeć. Wielki Finał Nowa Zelandia – Australia już za nami. Kiwi wygrażali się na pierwszych stronach gazet, że zrobią z Wallabies gulasz. I zrobili.

(Wallaby – potocznie drużyna australijska, stew (ang.)  – gulasz.

 

DSCF5021

 

 

9.  Maorysi

 

Rdzenni mieszkańcy Nowej Zelandii. Zwykle potężni, wytatuowani od stóp do głów z twarzami włącznie. Na nas, Europejczykach nie robią sympatycznego pierwszego wrażenia.

edinburgh-fringe-2014-taki-maori-haka

 

 

10. W miastach położonych w pobliżu aktywnych gejzerów w powietrzu unosi się siarkowodór

 

Dla wielu jest to smród zgniłego jaja, dla mnie żaden problem. Najbliższym od Auckland przykładem jest Rotorua. Całe miasto wygląda jakby dosłownie parowało, siarkowodór unosi się zewsząd włącznie ze studzienkami kanalizacyjnymi.

 

1 (1)
Rotorua

1 (3)

 

 

11. Haka

 

Maoryski taniec wykonywany na Oceanie Spokojnym, głównie w Nowej Zelandii. Haka tylko wygląda na groźną. Legenda głosi, że Holendrzy docierając do Nowej Zelandii w XVI wieku zobaczyli tańczących im na powitanie Maorysów, przestraszyli się, zawrócili statki i uciekli. Dziś, 500 lat później później wcale mnie to nie dziwi. Kolejnym, który odważył się zapuścić w te rejony był sto lat później również Holender, Abel Tasman.

 

 

 

12. Ceny

 

Myślałam, że Australia jest droga dopóki nie zamieszkałam w Nowej Zelandii. 58$ za kilogram miodu w markecie to niby promocja, ale nadal nie brzmi zachęcająco.

 

12191434_901320776613030_3247522529802457775_n

 

 

13.  Poczucie humoru

 

Robale giganty na dachu, domy budowane na wzór chatki Baby Jagi z Jasia i Małgosi, czy skrzat z wystawionym środkowym palcem uprzejmie informujący, że restauracja jest zamknięta.

 

DSCF2279

 

 

14. Spokój 

Jazda dużo poniżej dozwolonej prędkości, w końcu „spieszy się gdzieś?” Życiowy spokój podobny do australijskiego „no worries” (brak zmartwień). Spalił Ci się dom? Nie przejmuj się, zawsze możesz zamieszkać u mnie. Spójrz jaki dzisiaj piękny mamy dzień. Potrzebujesz pilnie coś załatwić? Przede wszystkim wyluzuj. Czym się przejmujesz? Jak nie dziś to jutro, albo za tydzień. Ewentualnie za miesiąc. Uśmiechnij się. Przykład z naszego życia – idziesz na rozmowę o pracę w marcu, podpisujesz umowę o zatrudnieniu w kwietniu, zaczynasz pracę w lipcu. Dobrze, że tego samego roku.

 

 

15. Kupowanie „zawieszonej kawy”, /suspended coffee/

 

czyli anonimowa dobroczynność. Miły gest, który przywędrował z Neapolu i powoli obiega cały świat. Płacisz za dwie kawy a dostajesz jedną, to samo dotyczy np. kanapek czy śniadań. Rzecz za którą zapłaciłeś dostanie człowiek, który przyjdzie do lokalu z prośbą o pomoc.

 

16. Duma narodowa

 

Jesteśmy Nowozelandczykami i jesteśmy z tego dumni widać wszędzie. Paproć, czyli jeden z trzech symboli narodowych jest widoczna na każdym kroku od tapicerki w autobusach po śmietniki. Ciastka nie są wyprodukowane gdzieś tam. Są zawsze dumnie wyprodukowane w Nowej Zelandii. Jesteś Polakiem? Nie ma problemu, bylebyś mówił o swojej ojczyźnie z dumą.

17. Całkowity brak kleszczy, węży

 

tylko jeden jadowity gatunek pająka. Brzmi ekstra w porównaniu z sąsiadującą Australią, gdzie przelatująca mucha może okazać się „tą ostatnią”. 

18. Przyjaźni i zawsze uśmiechnięci ludzie

 

Kiwi chodzą po ulicy uśmiechnięci i nie muszą mieć do tego powodu. Każdy dzień jest tym nowym, pięknym, wyjątkowym, więc uśmiechnij się i witaj na ulicy z innymi ludźmi, bez względu czy ich znasz czy nie.

 

19. Błotniste plaże

 

Nie doświadczysz tu białego piaseczku do którego tak łatwo było się przyzwyczaić w Australii. Tym niezrażonym ubrudzeniem się błotem po łydki nadal chętnym na spacer po plaży zostaje dostosować się do odpływów/przypływów.

DSCF5125

 

 

20. Dziura ozonowa

 

Jest tuż nad nami, więc nie musi świecić słońce, żebyś wrócił do domu ze spalonym karkiem. W całkowicie pochmurny dzień możesz liczyć na podobny efekt.

21. Transport publiczny jest kiepski i drogi

 

Jeździ rzadko i w niewiele miejsc dociera. W Auckland za przejażdżkę autobusem na lotnisko w tą i z powrotem zapłacisz 36$ za osobę.

 

22. Internet to przywilej

 

Prędzej usłyszysz w radiu, że w Wellington znowu było trzęsienie ziemi, niż że sąsiadowi w końcu podłączyli internet. Nazwisko znajomego po przeprowadzce do nowego domu widniało miesiąc na liście oczekujących na podłączenie do „okna na świat”. Doczekał się.

23. Drogi wyglądają trochę inaczej

 

Chodzenie po ulicach przypomina wspinaczkę alpejską. Idąc gdzieś wybierasz trasę nie „na skróty”, ale „gdzie dostanę mniejszej zadyszki”. Nachylenie 30 stopni.

 

DSCF4931

 

 

24. Jak również biblioteki i znaki drogowe…

 

DSCF1167

 

DSCF1202

 

 

25. Jedzenie również wygląda trochę inaczej!

 

DSCF5046
Ogórek kiwano – jakiś pomysł jak z niego zrobić mizerię?
NZH0556942399
Jak przystało na kraj, w którym wszystko jest odwrotnie, nie może być inaczej również w przypadku jedzenia i drinków zamawianych w knajpach. Krwawa Mary ze skrzydełkiem kurczaka, hamburgerem z wołowiny, ogórkami i cebulowym krążkiem, czyli lunch i drink w jednym!