I właśnie o tym marzę. Jechać dalej.

 

Spoglądam na listę rzeczy, które spisałam rok temu i chciałam, żeby się spełniły w 2015. Co roku notuję kilka rzeczy na których mi zależy. A bardziej precyzyjnie, notuję te rzeczy na których w danej chwili myślę, że mi zależy.  

Nie poleciałam do Perth nurkować w klatce z żarłaczem białym. Nie zrobiliśmy zaległej sesji ślubnej, której nigdy nie mieliśmy, a to już leci trzeci rok. Jeszcze w lipcu nie przeszłoby mi to przez gardło, ale to był udany rok. Spędziłam dużo czasu z mamą. Emigracja w końcu idzie w kierunku, w jakim sobie tego życzyliśmy. Byłam w 4 krajach. Stuknęła mi już liczba 29.

29 odwiedzonych krajów z niecałych 200. W 2016 chcę przekroczyć magiczne 30 i piąć się dalej. Zgodnie z moimi zapiskami sprzed roku chciałam odwiedzić pięć krajów, ale ja zawsze chcę więcej, więc…

Czytaj dalej I właśnie o tym marzę. Jechać dalej.

Świry przyciągają świry

 

Chińska Republika Ludowa. Shanghaj

Kiedy nadszedł ten piękny, pamiętny dzień wyjazdu z Chin przyjechałam na lotnisko za ostatnie pieniądze zapobiegawczo z kilkugodzinnym zapasem. Miałam w kieszeni jakieś klepaki za które zamierzałam wypić kawę czekając na boarding mentalnie już dawno pożegnana z tym krajem. Z nerwów co może pójść nie tak siedząc na lotnisku nawet nie zauważyłam jak bardzo zmieniła się pogoda. Deszcz i gęsta mgła. Nagle na tablicy odlotów zrobiło się niepokojąco żółto i czerwono. Wykrakałam.

Czytaj dalej Świry przyciągają świry

Cieszę się jak jadę i cieszę się jak wracam!

 

A czy to tak wypada jechać bez męża? Myślę, że tak, w końcu jesteśmy partnerami, zespołem, parą, całe szczęście nie zrośniętymi bliźniętami.  

Znacie to uczucie w samolocie, jak pilot już ustawił się na odpowiedni tor, bo Ty przez okienko widzisz już tylko długi pas startowy (lub w nocy szereg światełek po horyzont) i wiesz, że teraz już Cie na prawdę nic nie zatrzyma? Odpala silnik, 3…2…1…i jesteś w powietrzu.

 Zawsze mogłabym być uzależniona od czegoś gorszego.

Czytaj dalej Cieszę się jak jadę i cieszę się jak wracam!

Gdybym był młodszy choćby o 10 lat bez wahania przeniósłbym się do Nowej Zelandii

 

Luty 2015

Nowy Rok, nowa wyprowadzka. Mam nadzieję, że to nie stanie się tradycją i nasze życie choć pod tym względem się ustatkuje. Rodzina jeszcze o tym nie wie, ale kupiliśmy bilety do Auckland w Nowej Zelandii. Przenosimy się za 38 dni.

Czytaj dalej Gdybym był młodszy choćby o 10 lat bez wahania przeniósłbym się do Nowej Zelandii