Jak na wakacje, to tylko do Australii…

 

Bylibyście w stanie przemierzyć kawałek świata tylko po co, żeby coś zjeść? Nie „coś„, ale ten konkretny posiłek, o którym od lat nie możecie zapomnieć. Jakiś smak, który wywarł na Was takie wrażenie, że podświadomie dążycie, żeby go jeszcze kiedyś spróbować i postawicie na swoim, bo nie wyobrażacie sobie być w danym miejscu i tego nie zrobić. Na tym polega „food tourism”. Długo się zastanawiałam jak to dobrze przetłumaczyć i na razie wpadłam na „turystyka nastawiona na doznania kulinarne”.

Czytaj dalej Jak na wakacje, to tylko do Australii…

Co zobaczyć w okolicach Auckland?

 

Waitakere Ranges w zachodnim Auckland to teren, w którym można się zatracić. Co możecie tam zobaczyć to wodospady, nietknięty las deszczowy i puste plaże… bo Nowa Zelandia to generalnie takie zielone pustkowie. 

Kraj zdecydowanie dla ludzi lubiących odludzie. Mimo, że Auckland to największe i najbardziej zaludnione miasto, to nawet tu można posmakować zalążek pustkowia reszty Północnej Wyspy. Wystarczy wyjechać pół godziny na zachód od miasta i przy odrobinie szczęścia nawet atrakcję turystyczną jaką jest Lion Rock na Piha Beach możecie mieć tylko dla siebie…

Czytaj dalej Co zobaczyć w okolicach Auckland?

Nie z tego świata – Tongariro Alpine Crossing

 

Zlokalizowany w centrum Północnej Wyspy Nowej Zelandii Tongariro to najstarszy Park Narodowy utworzony w 1887r. W całości wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Możesz w nim spędzić jeden dzień, możesz go eksplorować tygodniami, bo obszar Parku wynosi blisko 800 km2. Wszystko zależy od tego jak bardzo lubisz chodzić.

Są miejsca, które trzeba zobaczyć na własne oczy. Do takich, moim zdaniem zalicza się Tongariro Alpine Crossing uważany za jeden z najpiękniejszych jednodniowych szlaków spacerowych świata. Tak, wiem, że to brzmi banalnie, ale nabrałam się na ten banał i bardzo się z tego cieszę. Zwykle omijam „popularne atrakcje turystyczne” szerokim łukiem. Zwykle, bo jak przychodzi co do czego, to człowiek jak jechał pół świata, to jednak chce zobaczyć Wielki Mur Chiński albo Angkor Wat, więc wstaje o tej 4 rano i jedzie uzbrojony w cierpliwość do odstania połowy dnia w kolejkach.

Czytaj dalej Nie z tego świata – Tongariro Alpine Crossing

3..2..1.. przekroczyliśmy równik!

 

Chyba nie ma miejsca na świecie do którego nie chciałabym pojechać. No, może z wyjątkiem Syberii. Nie widzę nic urokliwego w byciu gdzieś, gdzie jest tak zimno, że człowiekowi zamarzają powieki…  

Budzik dzwonił jak opętany. Przecież jest czarna noc, co jest grane? Spojrzałam na zegarek, była nieludzka 3:45! To się nie dzieje na prawdę. Chociaż to sprawia fizyczny ból to czas wstawać, przecież samolot nie poczeka… Z roztrzepania w ostatniej chwili pakuję paszport.

Czytaj dalej 3..2..1.. przekroczyliśmy równik!