Wielki Mur Chiński za 20 zł

 

Jestem dzieckiem promocji i nie lubię przepłacać. Po przylocie do Beijin było odwrotnie niż przypuszczałam. Stolica Chińskiej Republiki Ludowej przywitała mnie korzystnymi cenami, a im dalej jechałam na południe, tym wszystko było droższe. Hotele i hostele organizują wyjazdy na Wielki Mur Chiński dla turystów za cenę, za którą mogłabym żyć w Chinach tydzień. Akcentuję, że „żyć”, a nie „przeżyć”.

Kto nie chce się bawić w kombinowanie, w końcu jest na wakacjach (i jego święte prawo) wybiera droższą, jak również bezpieczniejszą opcję. Ktoś Cie odbierze, zawiezie, oprowadzi. Samodzielny wyjazd natomiast daje namiastkę niezależności, o którą tak ciężko w komunistycznych Chinach. Nie jesteś dostosowany do całego autokaru ludzi, nie musisz się spieszyć, żeby zdążyć z powrotem na ustaloną godzinę.

Ja wybrałam standardowo ekonomiczniejszą opcję, która jednak w tym kraju wiąże się z ciągłą walką. Walka o wejście do miejskiego autobusu, o bilet na pociąg, w końcu z góry skazana na porażkę walka o miejsce siedzące w tymże pociągu, z którego po godzinie jazdy widać już pierwsze fragmenty Muru Chińskiego, więc wcześniejsze przepychanki przestają tak złościć…

Przy odrobinie szczęścia zdobyłam miejsce siedzące na podłodze przy toaletach w ciasnym korytarzu. Obnośni sprzedawcy absolutnie wszystkiego i tak znajdą sposób, żeby przejść! Miejsce nie jest takie złe, jeśli myślisz już tylko o tym, że niedługo w końcu zobaczysz jeden z 7 cudów świata nowożytnego. Symbol uporu i wytrwałości. Niewielkie odcinki Muru są dostępne dla turystów, w okolicach Beijin jest ich sześć. Ja wybrałam się do Badaling zobaczyć najlepiej zachowany fragment Wielkiego Muru, położonego 70 kilometrów od stolicy.

 

01
Czarna magia? Nie, to metro w Pekinie.

 

Jazda metrem nie jest skomplikowana, nie zrażajcie się chaosem i pierwszym wrażeniem „chińskich szlaczków”, z których nic nie rozumiecie. Pod każdą nazwą stacji po chiński jest angielska wersja. Wystarczy mieć napisane, lub zrobić zdjęcie nazwie stacji na której trzeba wsiąść, następnie gdzie wysiąść. Do tego mocno wierzyć, że się uda i powinno się być dobrze 🙂 Metro w Pekinie jest tanie i bardzo dobrze prosperujące, wszędzie są strzałki i drogowskazy, więc można sobie poradzić bez znajomości chińskiego.  

No dobra, to do rzeczy. Jak dojechać na Wielki Mur Chiński za grosze? 

W Pekinie mieszkałam w hotelu na ulicy 81 Meishi, Xicheng, dobrą godzinę jazdy od lotniska. Dobra lokalizacja. Turystyczna, gastronomiczna okolica w odległości spacerowej od Zakazanego Miasta. Stacja kolejowa Beijing North Railway Station to wypadówka na Badaling, czyli cel mojej podróży, była oddalona od mojego hotelu o 10 kilometrów. Najtańsze opcje to spacer lub metro spod okolic hotelu za 3 juany (1,8 zł). Wsiadamy do metra najbliżej swojego hotelu i wysiadamy na stacji Xizhimen. Jadąc metrem cały czas słychać przez megafon w dwóch wersjach językowych gdzie jesteś i jak się nazywa następna stacja, plus widzimy podświetlone tablice na ścianie metra. Jak pod stacją „Xizhimen” pojawi się zielona kropka, dotarłeś do celu. W Xizhimen szukamy drogowskazów na Beijing North Railway Station (wystarczy iść za strzałką). Niewielka szansa, że przy kasach obsługa, lub ktokolwiek będzie mówił po angielsku, więc dobrze mieć zdjęcie w telefonie nazwy Badaling po chińsku, bo tłumaczenie komuś, że chcesz zobaczyć The Great Wall of China dla nas może być oczywiste, dla nich niekoniecznie. Przy kasie wystarczy pokazać zdjęcie chińskiej nazwy i nie będzie (albo nie powinno być) nieporozumień.

Bilet do Badaling kosztuje 6 juanów (3.6zł), odchodzi 12 pociągów dziennie, więc nie trzeba się niczym stresować. Jak nie ten pociąg, to zawsze będzie następny!

kolejka do pociągu na stacji Beijing North Railway
kolejka do pociągu na stacji Beijing North Railway

 

Stamtąd czeka nas już 70 km, czyli około 1,5 h jazdy. Ta sama droga z powrotem. Na każdym odcinku drogi z hotelu pojawią się „naganiacze” z ofertami specjalnymi dostosowanymi do koloru Twojej skóry, którym grzecznie dziękujemy.  

Przed stacją w Badaling jest wyczuwalne ogólne poruszenie. Chińczycy traktują wyjazd na Wielki Mur jako rodzinny wypad za miasto i piknik, więc na kwadrans przed stacją zaczyna się chrzątanie, pakowanie tobołków, kocyków, reklamówek z jedzeniem i jeden z chińskich sportów narodowych (zaraz po pluciu) – tworzy się kolejka do wyjścia z pociągu, jakby od tego na prawdę miało zależeć ich życie. Tym razem ja byłam na dobrej pozycji startowej, bo siedziałam gdzieś na podłodze już przy tym właśnie wyjściu, ale i tak trzeba walczyć, żeby Cie nie stratowali.

Tłum nas poprowadzi do kas biletowych i tam po „odstaniu swojego” mamy do wyboru 13 różnych cen i zniżek na tablicy w wersji chińskiej i angielskiej.

kolejka do kas
kolejka do kas
doczekaliśmy się kas biletowych :)
doczekaliśmy się kas biletowych 🙂

 

Ja wybrałam wersję ulgową, choć studentką od lat nie jestem (tak, wiem, że to oszustwo, ale powiedzmy, że mogę z tym żyć). Ludzie uczą się w różnym wieku, więc nie powinna to być kwestia dyskusyjna. Przy kasie wystarczy pokazać pokazać jakąkolwiek kartę magnetyczną w języku polskim i poprosić (lub pokazać palcem) o student discount ticket za 20 juanów (12 zł), lub o inną zniżkę. Wezmą kartę, obejrzą z każdej strony i sprzedadzą dwa razy tańszy bilet. W najgorszym wypadku cały bilet za 24 zł też nie jest kwotą zaporową. Podróżowanie nie musi być takie drogie, jak się wielu wydaje!

Trochę szamotaniny, rewizji osobistych i kolejek, jakieś trzy godziny po opuszczeniu hotelu skoro świt, 29 juanów, czyli 17 zł później docieram do celu i przede mną już tylko blisko 5 kilometrowy spacer po jednym z 7 nowożytnych Cudów Świata!

DSCF3899

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

  • ależ to niesamowicie wygląda!
    a z tym studenckim dokumentem się wycwaniłaś! 😀

  • Zobaczenie Wielkiego Muru Chińskiego na żywo to musi być coś!

  • Dlaczego mówisz, że ciężko o niezależność w Chinach. Moim zdaniem znacznie więcej Ci wolno niż w Europie 🙂

    • Natalia

      Po wylądowaniu gdzieś w Europie nie zacznę być ścigana przez policję, jeśli w ciągu 48 godzin nie zamelduję się w jakimś hotelu! 🙂

  • A.

    No i zdobycie jednego z cudów świata jak widać nie jest problemem dla takiej podróżniczki jak TY!!!!