3,5 kilograma przygody

 

Spotkałam w życiu kilka osób, które wyraźnie podkreślały, jak bardzo nie cierpią latać, ale to na pewno nie ja. Uwielbiam to. Teraz, 8 lat i kilkadziesiąt lotów później nic się nie zmieniło. Nadal uwielbiam każdy moment lotu i tak już pewnie zostanie.

Mając do zabicia dwie godziny na lotnisku zaczęłam liczyć ile ich dokładnie było, ale po drodze odpuściłam, bo to i tak nie ma znaczenia.

Czytaj dalej 3,5 kilograma przygody