Los na loterii zwany życiem

 

W Polsce mamy przerwę świąteczną, jedne ferie i dwumiesięczne wakacje, tutaj są trzy dwutygodniowe przerwy i jedna sześciotygodniowa, co oznacza, że w Nowej Zelandii dzieciaki ciągle mają jakieś wakacje. Kiedy centra handlowe i place zabaw pękają w szwach o 11 rano to wiadomo, że znowu są wakacje. Jaki układ jest lepszy? W wielu krajach są różne rozwiązania i jakoś wszystko na tym świecie funkcjonuje, więc ciężko powiedzieć.

Czytaj dalej Los na loterii zwany życiem

Dalej na południe już tylko Antarktyda

 

Puk puk, czy jest tam jeszcze jakiś świat poza Nową Zelandią? Czasami w gazetach przewijają się dwa wyrazy – „Brexit” i „Trump”, co mogłoby świadczyć o istnieniu innych krajów. Od kiedy tu jestem o Polsce, a bardziej o Janie Pawle II pojawił się w gazecie jeden artykuł, co mnie zszokowało. To oni wiedzą, że coś takiego jak Polska istnieje?

Czytaj dalej Dalej na południe już tylko Antarktyda

Co powiedziałabym sobie samej sprzed emigracji?

 

Już zawsze życie będzie podzielone na „sprzed” i „po” wyjeździe z Polski. To „sprzed” będzie wydawało się coraz bardziej odległe, aż niebawem będziecie nawzajem próbowali sobie przypomnieć jak to właściwie było w tej Polsce.

Zamiast ludzi do których przez całe życie przywykłaś zaczną Cie otaczać obce twarze.

Początki w Melbourne będą przypominały wielokrotny upadek z czwartego piętra na beton. W kółko – wchodzisz, wchodzisz, wchodzisz i spadasz, spadasz, spadasz.

Czytaj dalej Co powiedziałabym sobie samej sprzed emigracji?