Życie, czemu wystawiasz mnie na ciągłą próbę?

 

Na bycie patriotką nikogo nie nabiorę, wiem, ale jest jeszcze nadzieja, bo już od lekcji WOS-u w gimnazjum próbowano nam wpoić jedną z najważniejszych cech wzorowego obywatela, uczciwość. Trochę późnawo na refleksje, ale zawsze lepiej późno niż później.

Życie potrafi być zaskakujące, tak ironicznie piękne i uwierzcie mi na słowo, nie znasz dnia ani minuty, kiedy każda Twoja najskrytsza fantazja może się urzeczywistnić w kilka sekund.

Czytaj dalej Życie, czemu wystawiasz mnie na ciągłą próbę?

A on mu odpowiedział: „Nie rozumiem Cię”

 

W Sylwestra spełniliśmy marzenie mojego męża i ruszyliśmy w busz. To był chyba pierwszy raz od maleńkości, kiedy w Nowy Rok nie zobaczyliśmy ani jednego wystrzału fajerwerków. Dla wielu zabrzmi to jak dramat, dla niego był to prawie ideał. Prawie, bo jeszcze piękniejszą ewentualnością byłaby realizacja scenariusza o apokalipsie i nas, jedynych ocalonych ludzi na świecie, który to scenariusz opowiada za każdym razem z takim przejęciem i wypiekami na twarzy tak jak ja wspomnienie o tamtym dniu, gdy zjadłam cały półmisek jagodowych babeczek i prawie pękłam z radości. 

Czytaj dalej A on mu odpowiedział: „Nie rozumiem Cię”

Po pierwsze – nigdy nie idę za tłumem

 

Do Ośrodka Pandy Wielkiej w Chengdu w prowincji Sichuan słynącej z ostrych przypraw jechałam 48 godzin. W pociągu, który wlókł się w nieskończoność zaczęłam rozmawiać z ludźmi. Czymże jest bariera językowa po 20 godzinach monotonnej jazdy?

Kiedy Twoja zaplanowana trasa wynosi kilkanaście tysięcy kilometrów, czy to lubisz czy nie dużo czasu spędzasz przemieszczając się. Czasami, szczególnie w tak ogromnym kraju jak PRC dzień polega tylko na usadowieniu tyłka w pociągu. Po kilkunastu godzinach w przedziale, nawet Ci najbardziej nieśmiali, lub tacy jak ja niełaknący nowych znajomości w końcu i tak nawiązują kontakt. Poznałam w ten sposób młodą Chinkę niedługo kończącą studia. Była bardzo ciekawa nas, obcokrajowców i miała mnóstwo pytań.

Czytaj dalej Po pierwsze – nigdy nie idę za tłumem