Podryw na dwujęzyczność, na paszport, na 19 centymetrów

 

Macie tak czasem, że robicie obiad i staracie się być dla wszystkich ludzi dookoła sympatyczni, ale już kolejną osobę, która wchodząc do kuchni powie Wam „ni hăo” (cześć po chińsku) najchętniej udusilibyście gołymi rękoma, tylko, że nie możecie, bo musicie pozostać niekarani, żeby dostać paszport nowozelandzki? Nie macie tak? To tylko ja, tego się właśnie obawiałam. Mi by było wstyd, gdybym mieszkała w kraju, którego języka urzędowego nie znam.

Dzielę ludzi na tych, co mają stałą ekipę znajomych i od lat spotykają się z nimi na piwo (to nie ja) oraz na tych, co nie muszą, bo jak magnes przyciągają wszystkie starsze osoby, bezdomnych i wszelkich degeneratów społecznych w promieniu kilometra, siadają gdzieś na ławce i wysłuchują ich często absurdalnych historii (to ja).

Czytaj dalej Podryw na dwujęzyczność, na paszport, na 19 centymetrów

Dzieci innego Boga

 

Podziały na lepiej i gorzej urodzonych, nierówności społeczne, wyzysk, odwracanie się od siebie plecami. Wiem, że każdy ma swoje problemy i nikt nie chce czytać o głodzie, biedzie, HIV i oleju palmowym, ale na Ziemi mamy siedem miliardów ludzi, z czego 1/3 nadal żyje bez dostępu do toalety. Prawie miliard pozostaje bez wody pitnej. W między czasie gdzieś przewijają się w mediach plany kolonizacji Marsa – czy to możliwe, żebyśmy żyli w tak niedorzecznych czasach, żeby to wszystko działo się w tym samym momencie?

Ja mam szczęście, w każdej chwili mogę wziąć prysznic, moja lodówka pęka w szwach, na dolnej półce zawsze jest coś do picia, a Ty?

Czytaj dalej Dzieci innego Boga

Osoby które mają nie po kolei w głowie kontra zwykli śmiertelnicy

 

Trzy tygodnie przed wyjazdem do Australii trzeba było zacząć organizować wizę. Turystyczny pobyt dla Polaków do 3 miesięcy jest bezpłatny, nie jest to nic skomplikowanego i jeśli masz po kolei w głowie to przebieg wygląda następująco :

siadasz do laptopa, zakładasz konto na stronce rządowej wydającej wizy, wybierasz opcję e-visitor, wypełniasz aplikację i wysyłasz.

Nic prostszego, także mój mąż usiadł przy laptopie czyniąc honory,  ponieważ to nie była nasza pierwsza wiza do Australii zalogował się używając swojego loginu i hasła, wypełnił formularz i wysłał. Wizę dostał automatycznie na e-mail 30 sekund później. Teraz Twoja kolej, mówi do mnie.

Czytaj dalej Osoby które mają nie po kolei w głowie kontra zwykli śmiertelnicy

Eksperymenty i jedzeniowe fanaberie

 

Kiedyś podobno odgrażałam się, że moja noga w Chinach już nie postanie. Teraz może mniej stanowczo, ale nadal nie wybieram się do Państwa Środka. Nie wybieram się do tego stopnia, że kiedy kupując bilety do Japonii okazało się, że absolutnie wszystkie trasy Auckland – Tokio mają przesiadkę w Chińskiej Republice Ludowej, to wyszłam z pokoju na 5 minut a potem powiedziałam, że przepraszam, ale ja odpadam. Chcę zobaczyć Tokio wiosną, ale nie po trupach.

Co by nie mówić o Chińczykach to na gotowaniu się znają i jeśli nie wiesz co jesz, zapewne będzie smakowało obłędnie. Całe szczęście mieszkając w Auckland nie muszę do nich lecieć, żeby móc się tym cieszyć.

Czytaj dalej Eksperymenty i jedzeniowe fanaberie