Czy pracowałaś kiedyś dla ortodoksyjnych Żydów?

 

Tymi słowami wita mnie K. na progu swojego gigantycznego domu na przedmieściach Melbourne uważnie mi się przyglądając. K. to Pani koło 70-tki, jest poowijana materiałami od stóp do głów i zawsze trzyma mnie na dystans, więc ciężko powiedzieć ile dokładnie ma lat. Ortodoksyjne zamężne Żydówki noszą na głowie chustę lub perukę, a jedyną osobą jaka ma prawo widzieć ich włosy jest mąż – ma to symbolizować strefę prywatną zarezerwowaną tylko dla małżonków.

Wchodzę do środka. Manekiny głów z perukami są porozstawiane po całym domu. Czytaj dalej Czy pracowałaś kiedyś dla ortodoksyjnych Żydów?

Zabawa w udawanie dorosłych i codzienne igranie ze śmiercią

 

Psychoza jedzeniowa w naszym domu ma się świetnie i o ile umiem ją ujarzmić w czterech ścianach, o tyle na wyjeździe wygląda to następująco : któreś z nas wpada na szalony pomysł, żeby pobawić się w dorosłych ludzi i mówi – dziś na lunch nie będzie mrożonych jagód zagryzanych kalafiorem przyrządzonym na parze przy akompaniamencie wody niegazowanej. DZIŚ ZJEMY W KNAJPIE JAK INNI LUDZIEPójdziemy na całość, zjemy lunch i deser z całą tablicą Mendelejewa, wybornym syntetycznym zagęszczaczem, rozpływającą się w ustach skrobią modyfikowaną, boskim cytrynianem sodu i gwarantującym niezapomniane przeżycia E 410 w swoim składzie, czyli zjemy taki najsmaczniejszy deser z możliwych po którym w najlepszym wypadku będę miała zgagę do końca życia, w najgorszym będzie trzeba spisać testament w razie gdyby Andrzej miał wątpliwości czy po mojej śmierci pobawić się w odpowiedzialnego dorosłego i zaoszczędzić to co zostało, czy może lepiej zamiast tego zaszaleć i pójść na kawę. Klamka zapadła, ruszamy!!!

Czytaj dalej Zabawa w udawanie dorosłych i codzienne igranie ze śmiercią

Jakbym miała czekać na idealną okazję nigdy nie wyjechałabym poza Koszalin

 

Miałaś znaleźć towarzystwo.

Miałam i próbowałam, ale wiesz jak jest. Ludzie mają inne priorytety. Jeśli jest ochota to albo nie ma pieniędzy albo czasu.

Zrobisz jak chcesz, ja tylko proszę, żebyś nie leciała sama do Azji.

Polecę do Tajlandii i przy okazji szkoda byłoby nie przekroczyć kilku granic z sąsiadami, prawda? Byłam sama w Australii i w Królestwie Tonga, jakoś nie było problemu. Zawsze jadę i zawsze wracam, co to nagle za różnica?

Czytaj dalej Jakbym miała czekać na idealną okazję nigdy nie wyjechałabym poza Koszalin

Szybki ślub, szybka ciąża, szybka aborcja i jeszcze szybszy rozwód

 

Nawet gdybym próbowała uniknąć tematu aborcji, to nic z tego, bo polski marsz kolorowych parasoli szybciutko dotarł na Antypody. Otwierając co rano New Zealand Herald mój wzrok automatycznie ląduje na zdjęciach z manifestacji na Placu Zamkowym w Warszawie. Australijskie gazety również podchwyciły sensację:

(…) „Up to 6 million women all over Poland went on strike, dressed in black and took to the streets on Monday to protest against the government’s plans for a total ban on abortions. Poland’s abortion laws are already among Europe’s strictest. Women choosing an abortion illegally would face five years behind bars. Doctors could be sentenced to prison if found guilty of helping with or performing abortions”.

Czytaj dalej Szybki ślub, szybka ciąża, szybka aborcja i jeszcze szybszy rozwód