Czy pracowałaś kiedyś dla ortodoksyjnych Żydów?

 

Tymi słowami wita mnie K. na progu swojego gigantycznego domu

 

na przedmieściach Melbourne uważnie mi się przyglądając. K. to Pani koło 70-tki, jest poowijana materiałami od stóp do głów i zawsze trzyma mnie na dystans, więc ciężko powiedzieć ile dokładnie ma lat. Ortodoksyjne zamężne Żydówki noszą na głowie chustę lub perukę, a jedyną osobą jaka ma prawo widzieć ich włosy jest mąż – ma to symbolizować strefę prywatną zarezerwowaną tylko dla małżonków.

Wchodzę do środka. Manekiny głów z perukami są porozstawiane po całym domu. Czytaj dalej Czy pracowałaś kiedyś dla ortodoksyjnych Żydów?

Czekając na idealną okazję nigdy nie wyjechałabym poza Koszalin!

 

Miałaś znaleźć towarzystwo.

Miałam i próbowałam, ale wiesz jak jest. Ludzie mają inne priorytety. Jeśli jest ochota to albo nie ma pieniędzy albo czasu.

Zrobisz jak chcesz, ja tylko proszę, żebyś nie leciała sama do Azji.

Polecę do Tajlandii i przy okazji szkoda byłoby nie przekroczyć kilku granic z sąsiadami, prawda? Byłam sama w Australii i w Królestwie Tonga, jakoś nie było problemu. Zawsze jadę i zawsze wracam, co to nagle za różnica?

Czytaj dalej Czekając na idealną okazję nigdy nie wyjechałabym poza Koszalin!