Polak-Wujek Dobra Rada

 

Wiadomo nie od dziś, że doradztwo osobiste płynie w naszej polskiej krwi. Powinnaś to, nie powinnaś tego, musisz to, nie możesz tego – strzeżcie się Polaków-Doradców!

Musisz zrozumieć, że życie to nie bajka, mówi mi Polak-Męczennik. Nie rozpieszcza, nie jest usłane różami, uczy pokory. Nieszczęścia, cierpienie i bardzo ciężka praca to nasz chleb powszedni.

Zobaczysz, że dopiero po 30-stce zrozumiesz czym właściwie jest to życie, mówi mi Polak-Kiedy Byłem W Twoim Wieku. Kiedyś moje życie też było takie poukładane. Nie chcę straszyć, ale później ludzie się zdradzają, małżeństwa się rozpadają i metabolizm już nie ten! Czytaj dalej Polak-Wujek Dobra Rada

Mężczyzna nie choruje, mężczyzna walczy o życie

 

Wpadło mi w oko zdjęcie Beaty Pawlikowskiej z Nagarkot, więc rzucam mimochodem – patrz jak w Nepalu jest pięknie! Mój mąż, który twierdzi, że nigdy nie choruje akurat od trzech dni walczy o życie – chory w łóżku, obsmarkany po pas. Do lekarza nie pójdzie, bo przecież że nie jest chory, to oczywiste, ale z łóżka nie wyjdzie, bo jest zbyt zajęty umieraniem na katar. Skąd ta męska awersja do lekarzy? Może przez jakieś traumatyczne wydarzenia w dzieciństwie? Czyżby kazano mu popić witaminę C wodą, lub może ktoś kiedyś przyłożył mu rękę do czoła?! Czytaj dalej Mężczyzna nie choruje, mężczyzna walczy o życie

Pierwsza zasada poruszania się po buszu – puść przodem kogoś innego

 

Beware of wildlife!!! Uwaga na koale i kangury – co kilka metrów krzyczą do nas znaki ostrzegawcze, co z ekscytującego szybko zrobiło się kiepskim żartem. Jaka dzika przyroda? Przejechaliśmy 400 kilometrów i udało mi się zobaczyć rozjechanego oposa.

Najlepsze rzeczy w życiu przytrafiają się przez przypadek, dlatego też Woodgate nie okazało się być wyjątkiem. Odbiliśmy spontanicznie z najdłuższej autostrady Australii A1 w stronę wybrzeża i znaleźliśmy się w miejscowości przypominającej mi Mielno lat 90-tych – długa, pusta plaża, kilka domów i jeden sklep. Czytaj dalej Pierwsza zasada poruszania się po buszu – puść przodem kogoś innego

Obudź mnie, kiedy będziemy w Australii

 

Jak przetrwać lot, kiedy serce pęka z oczekiwania i radości? Na początku było trochę nostalgicznie, bo jednak jak samolot startuje a ja zostawiam za sobą miejsca w których się powoli zakochuję oraz widoki na niekończącą się zieleń, to przychodzą różne myśli. Cholera, po co wyjeżdżać z kraju, który ma wszystko?

Czytaj dalej Obudź mnie, kiedy będziemy w Australii