Polak-Wujek Dobra Rada

 

Wiadomo nie od dziś, że doradztwo osobiste płynie w naszej polskiej krwi. Powinnaś to, nie powinnaś tego, musisz to, nie możesz tego – strzeżcie się Polaków-Doradców!

Musisz zrozumieć, że życie to nie bajka, mówi mi Polak-Męczennik. Nie rozpieszcza, nie jest usłane różami, uczy pokory. Nieszczęścia, cierpienie i bardzo ciężka praca to nasz chleb powszedni.

Zobaczysz, że dopiero po 30-stce zrozumiesz czym właściwie jest to życie, mówi mi Polak-Kiedy Byłem W Twoim Wieku. Kiedyś moje życie też było takie poukładane. Nie chcę straszyć, ale później ludzie się zdradzają, małżeństwa się rozpadają i metabolizm już nie ten!

Musisz kupić samochód, mówi mi Polak-Znam Lepiej Twoje Życie Niż Ty Sama. Przecież bez tego nie da się normalnie funkcjonować!

Powinnaś odkładać pieniądze o których nie wie Twój mąż, mówi mi Polak-Rozwodnik, największy autorytet w sprawach damsko-męskich na swoim osiedlu. Tak na wszelki wypadek przy rozstaniu będzie Ci łatwiej zaczynać od nowa. (Tak na wszelki wypadek mogłam była wcale nie wychodzić za mąż, wtedy byłoby najłatwiej).

Nie ma lekko, a życie to niekończące się pasmo wyrzeczeń, poświęceń i ogromnej niesprawiedliwości, mówi mi Polak-Maruda. Tyrasz całe życie w kamieniołomach za miskę ryżu i nic z tego nie masz!

Nie możesz tak żyć na kocią łapę, mówi mi Polak-Kapitalista. Musisz kupować rzeczy, inwestować, zgromadzić za życia jak najwięcej dóbr, żeby móc je przekazać dzieciom. Na tym polega ekonomia.

Musisz mieć dzieci, bo inaczej niewiele wiesz o życiu i nie zdajesz sobie sprawy czym są problemy, mówi mi Polak-Piersią Karmiący. Nikt kto nie ma dzieci nie zrozumie jak życie jest ciężkie i czym jest prawdziwa miłość.

Musisz wziąć kredyt, inaczej całe życie spłacasz czyjeś mieszkanie i umierasz jak ten ostatni frajer z niczym, mówi mi Polak-Bankier. Chciałbym podróżować, ale nie mogę rzucić wszystkiego, muszę najpierw spłacić kredyt.

Powinnaś jeść więcej mięsa, mówi mi Polak-Dietetyk. Jeśli myślisz, że to co jecie na co dzień jest zdrowe, to się grubo mylisz. Orzechy, twaróg, nasiona i ryby to poza tym niewystarczające źródło protein!

Nie możesz żyć na obczyźnie i nazywać ją swoim domem, mówi mi Polak-Kocham Swój Kraj Ale Mieszkam Za Granicą. To Polska jest Twoją ojczyzną, Twoją dumą, Twoim narodem, a tam będziesz do końca życia imigrantem!

Musisz zrozumieć, że żyjesz w bajce mydlanej, bo rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, mówi mi Polak-Zostałem Oszukany Przez Życie. Wszyscy kradną, nikt nie docenia, nie szanuje, jedyne co pewne to śmierć i podatki.

Musisz przejrzeć na oczy, mówi mi Polak-Facet To Świnia. Romantyzm romantyzmem, ale zejdź na ziemię dziewczyno i obudź się wreszcie. Dzisiaj kocha, a jutro pewnie odejdzie do innej.

Powinnaś przestać tyle pierdolić, mówi mi w końcu Polak-Obudziłem Się Wkurwiony. Skończ z tymi wyjazdami i zamij się prawdziwym życiem (ale najpierw żeby zrozumieć czym ono jest muszę przecież poczekać dwa lata do magicznej trzydziestki aż będę zdradzoną&zdradzającą, grubą rozwódką, patrz punkt 2).

Na koniec rarytas – „będąc za granicą musisz zdjąć skarpety zanim włożysz sandały, bo to do siebie nie pasuje”, mówi mi Polak-Doświadczony Imigrant. Za najlepszą radę jaką dostałam w tym tygodniu dziękuję Pani Lucynie, emerytce z Zielonej Góry, której nigdy nawet nie poznałam. W takich chwilach zawsze jestem ogromnie wdzięczna za najważniejszy wynalazek ludzkości – Internet.