A za co Ty mnie kochasz?

 

Kochasz mnie?

Tak skarbie.

A za co Ty mnie kochasz?

Za to, że wracając z pracy każdego dnia rozświetlasz mieszkanie swoim uśmiechem.

Za to, że cieszą Cie drobnostki. Jeśli małe rzeczy nie sprawiałyby Ci radości nigdy nie umiałbyś docenić tych dużych.

Za to, że nigdy nie dałeś mi wątpliwości, że jestem na pierwszym miejscu.

Za prawdomówność.

Za to, że nie oceniasz innych ludzi.

Za to, że nie obchodzą Cie pieniądze.

Za to, że dajesz mi wolność.

Za to, że potrafisz mnie rozśmieszyć do łez.

Za to, że nie bierzesz nas za pewnik.

Za to, że nie przejmujesz się opinią społeczną.

Za to, że nigdy nie przestałam za Tobą tęsknić.

Za to, że mało mówisz, ale jak już zaczniesz to warto było na to czekać.

Za to, że nie traktujesz małżeństwa jako wymówki, żeby przestać się starać.

Za to, że znajdujesz rozwiązanie z każdej sytuacji.

Za to, że nie zazdrościsz.

Za to, że doceniasz to co masz.

Za to, że stawiasz moje dobro nad swoje.

Za to, że chociaż jesteśmy razem 7 lat to zapraszasz mnie do kawiarni w przerwie na drugie śniadanie mówiąc, że chciałbyś mnie zobaczyć w ciągu dnia.

Za to, że jesteś inteligenty.

Za to, że jak zaprosiłeś mnie ostatnio na randkę do Filharmonii to szłam na nią tak podekscytowana jakbym znowu miała 16 lat. Za to, że przy Tobie codziennie mam 16 lat.

Za to, że dzięki Tobie jestem lepszą osobą.

Ostatnie, ale najważniejsze – za to, że masz dobre serce.