Uwielbiam mężczyzn, ale tak samo jak ich lubię tak samo nie rozumiem

 

Dzisiaj obudził mnie zeskakujący na podłogę szczur. Była 5 rano, a w pokoju panował półmrok, próbowałam przez chwilę namierzyć jego lokalizację, ale szczur miał nade mną przewagę – przytomniejszy umysł i wzrok przyzwyczajony do ciemności. Przypomniał mi się wtedy jeden wyjątkowo paskudny nocleg w Chinach, gdzie w pokoju było sporo robactwa. Idąc spać zostawiłam zapobiegawczo buty i plecak na szafce. W nocy wstałam do łazienki, a zapalając w niej światło zdążyłam zobaczyć podłogę aż brązową od karaluchów, które natychmiast rozprysły się uciekając na boki. Na Fidżi przynajmniej nie było tego paskudztwa.

Zamieszkałam na Wailoaloa Beach w zachodnim dystrykcie Wyspy Viti Levu. Mój pokój przy plaży nie był zbyt ciekawy, uwierzcie mi na słowo, ale za 30 zł za dobę i tak dostałam więcej niż oczekiwałam – najlepszą lokalizację na oglądanie zachodów słońca. Czytaj dalej Uwielbiam mężczyzn, ale tak samo jak ich lubię tak samo nie rozumiem