Która jest godzina? It’s travel o’clock!

 

Zajęło mi trzy dni, żeby się przyzwyczaić, że dzień to noc, a noc to dzień. Moja mama funkcjonowała na czasie polskim, w telefonie lecąc przez Heathrow w Londynie ustawił jej się czas brytyjski. Kiedy się spotkałyśmy w Singapurze cała sytuacja była zbyt śmieszna żeby przestawić telefony na czas lokalny, bo z natury nie chodzimy na łatwiznę.

Która jest godzina?

 

Ja żyję czasem nowozelandzkim, a największe jaja zaczynały się jak ustawiając budzik próbowałyśmy ustalić która jest godzina. Skoro w Londynie jest 10 rano, w Polsce musi być 9 rano. W Nowej Zelandii jest w takim razie 20 wieczorem, bo przeszliśmy niedawno na czas letni. Polska jeszcze wtedy nie operowała na czasie zimowym.

(Chyba aż tak bardzo mi nie zależy, żeby wiedzieć która jest godzina, mówię w końcu. Zajmowało to tak długo, że godzina dawno zdążyła się zmienić. Poza tym dla mnie godzina jest zawsze taka sama – it’s travel o’clock.)

Ostatnia rzecz jaką wiedziałyśmy to która jest godzina!

Czyli, zakładając optymistyczną wersję, że nie popełniłyśmy po drodze żadnego błędu. Jeśli w Nowej Zelandii jest 20 to w Singapurze musi być 15, bo różnica czasu to 5 godzin. Jednakże, kiedy przekroczyłyśmy granicę z Indonezją było już 6 godzin. Polska miała wtedy przechodzić na czas zimowy, czyli różnica między nowozelandzkim latem a polską zimą miała zacząć wynosić 12 godzin.

Po kilku rozmowach w stylu – jest 8 rano, czyli jest 7 rano, czyli jest 18 wieczorem, czyli w Singapurze musi być 13 po południu, uwierzcie mi. Ostatnia rzecz jaką wiedziałyśmy to która jest godzina!

Na pytanie „mamuś, która jest godzina?” przez trzy dni bolały nas brzuchy ze śmiechu. Mama zaczęła odpowiadać na nie „to zależy w jakim kraju”, ale później zmieniła już czas na lokalny. Ja nie zmieniłam, zamiast tego przez trzy tygodnie odpowiadałam – „liczę”.

 

 

 

W przyszłym roku w Nepalu będzie jeszcze większe zamieszanie z liczeniem czasu. Różnica czasu między Nową Zelandią a Nepalem wynosi 5 godzin 45 minut 🙂