Najpiękniejsze ujęcia 2017

 

To był dobry rok. Mój mąż dostał w pracy nominację do nagrody za „wpadkę roku” – po 4 latach poza Polską żyłam w naiwności, że kompromitujące potyczki językowe są już dawno za nami, ale spokojnie, to jeszcze nie koniec. Andrzej pisał e-mail do swojego przełożonego i managera sąsiedniego działu, chciał napisać „hi guys” (cześć chłopaki, cześć Wam), wysłał „hi gays” (cześć geje).

Przed laty, jeszcze w Polsce otrzymał w pracy Oskara za „Imprezowicza roku” (same zaszczytne tytuły). Tym razem nagrody nie dostał, ale nic straconego. Jest motywacja na przyszłość!

Czytaj dalej Najpiękniejsze ujęcia 2017