It’s Vanuatu, Baby!

 

30 days in the South Pacific

 

Zapytałam ostatnio męża co zrobimy z krajami, w których panuje wojna, a on powiedział, że poczekamy aż się skończy, a w międzyczasie zwiedzimy resztę świata. Doprawdy, toż to jak miód na moje uszy! 5 lat po ślubie, już nie żadne papierowe chuchro, a „drewniana rocznica” w maju, a ja nadal zachodzę w głowę – skąd ja Ciebie wzięłam idealny człowieku?

Ponieważ na dniach lecimy na Vanuatu czytam mu na głos najciekawsze fragmenty opowiadań „30 days in the South Pacific”.

Some customs spread throughout the archipelago, like kava drinking, a strong belief in mana (supernatural forces), and a taste for human flesh. (Do zwyczajów rozpowszechnionych na archipelagu można zaliczyć picie kavy, wiarę w ponadludzkie siły i upodobanie do ludzkiego mięsa).

((W końcu złapałam jego uwagę, podnosi głowę znad komputera i czeka na to co będzie dalej.))

Czytaj dalej It’s Vanuatu, Baby!