Podaruj mi trochę słońca – adopcja na odległość

 

Adopcja na odległość

 

Meliza z wioski Laare w Kenii to dziewczynka, którą 14 miesięcy temu adoptowaliśmy na odległość. Skończyła niedawno 8 lat i z tej okazji wysłałam jej list i paczkę. Mam chyba wielkie szczęście otaczać się dobrymi ludźmi, bo aż kilkanaście osób zadeklarowało, że zrobi to samo.

Tylko jedno zastrzeżenie. Nie taka była umowa, Wasze prezenty nie miały być lepsze od mojego!!!

 

 

Podaruj mi trochę słońca

 

Adopcja na odległość to przede wszystkim danie komuś szansy na wyjście z kręgu ubóstwa. Za 70 zł miesięcznie Meliza dostaje wyżywienie, ubranie (w tym mundurek szkolny), opłacane są czesne, lekarstwa, i ubezpieczenie zdrowotne. Wykształcenie da jej realną możliwość znalezienia w przyszłości pracy, pokaże, że ma w życiu wybór, bo istnieje wielki świat poza tą małą wioską w której się urodziła. Darmowa edukacja w naszym kraju to niedoceniany przez Polaków fenomen na skalę światową. A to przecież zwykły przypadek, że urodziliśmy się pomiędzy granicami tak łaskawego kraju. Gdyby edukacja kosztowała krocie, kto wie jak potoczyłoby się nasze życie? Więcej o adopcji na odległość tutaj.

Serdecznie dziękuję wszystkim osobom, które zaangażowały się w akcję. Dziękuję za wysłanie genialnej sowy z jej imieniem, dziękuję za każdy list i każdą pocztówkę. Mogę się tylko domyślać, że to musiały być pamiętne urodziny.

Czasami zwykły list wystarczy, by na czyjejś twarzy zagościł bezcenny uśmiech!