Jedyny lek, który działa na wszystko – jechać dalej

 

Śpisz?

Tak.

Przecież widzę, że masz otwarte oko.

O mój Boże, mówi mój mąż patrząc na telefon. JEST 6 RANO.

Chcesz ze mną lecieć na Niue w przyszłym miesiącu?

Co?

Jest wyprzedaż z Air New Zealand na którą czekałam. Lecisz ze mną na Niue w przyszłym miesiącu? 

 

 

Dwa loty tygodniowo!

 

Niue to atol koralowy położony w centrum trójkąta tworzonego przez Wyspy Cooka, Tonga i Samoa, 2400 kilometrów od Nowej Zelandii, ze stolicą w Alofi. Jego mieszkańcy lubią chwalić się pochodzeniem z „jednego z najmniejszych krajów świata”. Mimo, że mają swoją flagę, stolicę i 4-osobowy rząd, Niue formalnie jest autonomicznym terytorium stowarzyszonym z Nową Zelandią. Łączy je waluta, język, Królowa Elżbieta, a urodzeni na Niue otrzymują podwójne obywatelstwa (Niuean & New Zealand) Na dzień dzisiejszy jest to około 1500 mieszkańców.

Turystyka na Niue podobno kuleje, nie ma między innymi świateł ulicznych i bankomatów – bo i po co, skoro liczba center handlowych, gdzie można by zaszaleć z gotówką wynosi błogie 0?

Jedyne okienko łączące Niue z resztą świata to narodowa linia Nowej Zelandii, Air New Zealand, która odbywa zaledwie dwa loty w tygodniu. Nie mogę się doczekać bycia na pokładzie jednego z nich!

Jechać dalej

 

Czego jeszcze nie znajdę na Niue to tłok, kolejki, pośpiech i chłód, co akurat może mi dobrze zrobić, bo moja „depresja po Nepalowa” ma się świetnie. W zaledwie miesiąc od powrotu mam przygotowaną trasę na kolejny wyjazd do Nepalu, kupiłam bilety na Wyspy Cooka na listopad, a teraz nie śpię po nocach, bo szukam czegoś, co pozwoli mi chociaż na chwilę zapomnieć o Nepalu i ułatwi cieszyć się codziennością tak jak kiedyś.

Śpiewające humbaki

 

Kiedy w kwietniu 2016 poleciałam na Tonga, ludzie byli bardzo zdziwieniu co robię w ich kraju poza sezonem. Co roku, między czerwcem a październikiem wieloryby po długiej wyprawie z wód północnej Antarktydy przypływają właśnie na Tonga by urodzić młode – powracają w to samo miejsce, gdzie potomstwo zostało poczęte 11 miesięcy wcześniej. Pytali mnie – po co przyleciałaś w kwietniu? Wróć w lipcu to zobaczysz wieloryby! 

Na Niue, przy odrobinie szczęścia, będąc tym razem w czasie ich migracji może też uda się je zobaczyć.

Zabiorę dwie książki, dwa aparaty, wynajmę rower i objadę Niue dookoła, bo to niewielkich rozmiarów wyspa. W końcu jedyny lek, który zawsze działa na wszystko to jechać dalej!