„Nie damy się przygnębić światu”. Kia kaha New Zealand

 

W zeszłym tygodniu mówiłam mojej fryzjerce, że mimo, iż nie odwiedziłam jeszcze wszystkich państw, a mieszkałam tylko w trzech, to jestem w stanie zaryzykować stwierdzeniem, że Aotearoa to najlepszy kraj na świecie do życia. Dwa dni później doszło do pierwszego ataku terrorystycznego w historii Nowej Zelandii, a to jak społeczeństwo próbuje sobie z tym poradzić tylko mnie utwierdziło w przekonaniu, że nie myliłam się.

 

Nie damy się przygnębić światu

 

Zamiast poróżnić czy zniszczyć, ostatnie wydarzenia w Christchurch tylko nas wzmocniły. Co kocham w tym kraju to brak podziałów. Nagłówki gazet piszą o ofiarach i rodzinach per „they are us”. Oni są nami, oni są tacy sami jak my. Wszystko o co tutaj dbamy i walczymy każdego dnia jest nasze. Nasi ludzie, nasze religie, nasze języki, nasza różnorodność, nasz kraj. Nasze ulice z których podnosimy śmieci po cyklonie. Nasze plaże o które dbamy, by pozostały piękne i nietknięte. Zrobiliśmy z mężem piknik nad zatoką kilka miesięcy temu. Na koniec, kiedy pakowaliśmy śmieci on powiedział, żebyśmy zabrali je do domu zamiast wyrzucać tutaj. Zawieje wiatr, część wyleci ze śmietnika jak już wiele razy byliśmy świadkiem i tylko niepotrzebnie trafią do oceanu. Nie mogłam go wtedy kochać bardziej.

 

 

Pomoc finansowa dla rodzin ofiar, wsparcie i serdeczność które widzę na ulicy oraz w mediach są wręcz przytłaczające. Jeden mężczyzna tankując na stacji benzynowej zobaczył drugiego będącego w żałobie. Podszedł do niego, uścisnął mu dłoń i przytulił. Nawet się nie znali. Nie zamienili ze sobą ani słowa. W masakrze zginęło 50 osób, w tym kilkuletnie dzieci, także co tu mówić? Ja sama wcześniej nie wspominałam nic o zamachach, bo jak to mówi mój mąż „nie damy się przygnębić światu”.

 

 

Kia kaha New Zealand

 

Szybko mi poszło. Zostały nam trzy lata do nadania obywatelstwa, a nawet nie zauważyłam kiedy w ciągu czterech lat już tu spędzonych zaczęłam mówić w liczbie mnogiej. Rozmawiając z ludźmi pytam co myślą o naszej Pani Minister. Tak samo jak komentuję, że przecież coś idzie z naszych podatków. Oglądając transmisję na żywo z Christchurch przerażona dziennikarka opowiadała o się dzieje dookoła niej płacząc, a ja płakałam razem z nią. Z całego świata napływają życzenia „Kia kaha New Zealand”, co po maorysku, który jest drugim językiem urzędowym w kraju oznacza „stay strong”. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak pozostać silni.