3…2…1…welcome to Australia!

Dlaczego podróżuję?”, zapytał siebie samego Marek Tomalik w książce „Australia. Gdzie kwiaty rodzą się z ognia”. „Gdybym chodził do pracy powiedzmy przez 20 lat codziennie tą samą trasą, w tych samych godzinach, to z tego czasu zapamiętałbym może kilka chwil. Awans, niespodziewaną premię, albo moment porażki. Reszta w mojej głowie pewnie zlałaby się w jeden długi dzień.” Czytając ten fragment 7 lat temu czytałam również o sobie. Nie chciałam chodzić codziennie w to samo miejsce. Do tej pory mam problem z usiedzeniem w jednej pracy i prawdopodobnie mogę już nigdy sobie z tym nie poradzić.

Czytaj dalej 3…2…1…welcome to Australia!