Czy choć jedna osoba ma dzisiaj dobry humor?

 

Otwieram gazetę i szybko żałuję

 

Przemoc, metaamfetamina i ubóstwo – trzy największe problemy kraju, w którym mieszkam. Kiedyś pomyślałabym, że „biedna Nowa Zelandia” to oksymoron. Dzisiaj bardziej jestem już przyzwyczajona do ludzi śpiących na ulicy. Leżących na kartonach, poowijanych kocami, ze smartfonami w dłoniach.

To niezły biznes, podobno można wyciągnąć stówkę w kilka godzin. Mam nawet bezdomnego znajomego, z którym zawsze witam się w drodze do pracy. Za każdym razem jak go widzę pali papierosa. Chyba nie może być u niego tak źle, skoro stać go na fajki, które w Auckland osiągnęły cenę 40$ za paczkę.

Czytaj dalej Czy choć jedna osoba ma dzisiaj dobry humor?