Nowa Zelandia turystycznym okiem

 

Nigdy specjalnie nie miałam szansy

 

być w Nowej Zelandii jako turystka. W 2015 roku przylecieliśmy z mężem z Melbourne do Auckland na rozmowę o pracę. Lecieliśmy 3 godziny samolotem w jedną stronę na rozmowę od której miała zależeć nasza przyszłość. Jak się uda to zostajemy, a jak nie, to wracamy do Europy. Zaczęłam nawet myśleć o rozpoczęciu poszukiwań pracy w Niemczech. W końcu moja ukończona Germanistyka na coś by się przydała 🙂

Czytaj dalej Nowa Zelandia turystycznym okiem