Kiedy jedynym planem jest cieszenie się życiem

 

Pokonanie 6,800 kilometrów z Nowej Zelandii na Bali zajęło nam 9 godzin. Lotnisko Denpasar przywitało nas horrendalnie długą kolejką po pieczątkę Indonezji, którą dostaliśmy w końcu… po godzinie.

Dochodziła siedemnasta, a w dzielnicy Serangan oddalonej o kilkanaście kilometrów od lotniska czekał na nas, taką miałam nadzieję, piękny pokój z tarasem i widokiem na zatokę.

Czytaj dalej Kiedy jedynym planem jest cieszenie się życiem