To całe opowiadanie o podróżach nie miałoby większego sensu, gdyby nie Wy

Za mną 46 krajów

 

Znajomi ostatnio zapytali, czy „uwinę się” z odwiedzeniem reszty świata do 50-tki. Przypuszczam, że tak, jednakże w tym momencie zamiast na całokształcie skupiam się na kolejnym kroku, którym będzie rok 2020. O tym co przyniesie napiszę niebawem, dziś jednak cały tekst skradniecie Wy. Wy, czyli osoby bez których to całe opowiadanie o podróżach nie miałoby większego sensu. Fajnie, że tu jesteście! Za wszystkie wiadomości, które dotarły do mnie w tym roku, tak samo jak za komentarze i dopingowanie mnie do kontynuowania realizacji planu zwiedzenia wszystkich państw świata, z całego serca Wam dziękuję. 

 

Gratuluję determinacji w osiąganiu kolejnych celów, bardzo Cię za to podziwiam, wiem, że w każdym aspekcie życia ciężko jest realizować założone cele. Nie zagłębiem jeszcze całego bloga, ale wygląda to, że byłaś w tylu miejscach, że W. Cejrowski się chowa 🙂

I jak tu was nie śledzić? Przecież te tereny, Wasze przygody i podejście do życia jest według mnie takie, o którym wielu marzy… Włącznie ze mną.

Pochłonęłam Twojego bloga, jak gąbka. Uwielbiam!

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci powodzenia w dalszym podróżowaniu, odkrywaniu świata, śledzę wszystko na bieżąco. Dzięki Tobie wiem o istnieniu wielu miejsc!

 

 

To całe opowiadanie o podróżach nie miałoby większego sensu, gdyby nie Wy

 

Natalię poznałam na jednej z grup dla blogerów i tak zafascynował mnie jej blog not a boring life, że powiedziałam sama do siebie „ja tu zostaję!”. Od 2015 roku mieszka w Nowej Zelandii i Australii, pisze o życiu na emigracji. Jej świetne zdjęcia przenoszą nas do tego odległego kraju. Moim niespełnionym marzeniem jest właśnie ten zakątek świata, dlatego za każdym razem czytam jej wpisy z bijącym sercem.

Z przyjemnością czytam Twojego bloga – robisz kawał dobrej roboty, inspirujesz i pokazujesz, że warto jest żyć na swoich zasadach.

Dołączam do grupy zaciekawionych Twoją stroną. Mało bywam w Internecie, jeszcze mniej udzielam się aktywnie w wirtualnym świecie, właśnie dlatego że jest wirtualny, ale u Ciebie czuć żywy świat i to bardzo ciekawy. Na pewno jeszcze tu zajrzę.

Pozdrawiam serdecznie i gratuluję strony. Jest świetna.

 

 

Jak widać podróże i podróżowanie jako cel i sposób na życie czynią człowieka po prostu świetnym. W swoim entuzjazmie poznawania świata zdajesz się być niczym dzieciak, którego pierwszy raz zabrali do wesołego miasteczka. To cudne.

I po raz kolejny przeczytałam Twój artykuł z zaciekawieniem i poczuciem ze są jeszcze na świecie ludzie „normalni”, nie potrzebujący nie wiadomo jakich materialnych rzeczy, ale będący szczęśliwymi osobami. Brawo za inność, unikalność i podejście do życia.

Kilka dni temu polubiłam Twoja stronkę i…. niesamowite zdjęcia i opowieści z wypraw. Narobiłaś mi takiej ochoty na Borneo. Nigdy tam nie byłam choć kiedyś marzyłam… Piękne zdjęcia, krajobrazy i cudne szczęśliwe kobiety. Takich ludzi uwielbiam. Pozdrawiam serdecznie!

To jest pierwszy i jak dotąd jedyny blog w mym życiu, który przeczytałam od początku do końca i będę czytać nadal 🙂 Cieszę się, że udało Ci się odnaleźć na antypodach, cieszę się, że jesteś szczęśliwa i żyjesz tak, jak chciałaś 🙂 Tak trzymaj. Powodzenia dalej 🙂