Abel Tasman, czyli najprostszy sposób na wakacje w raju

 

Zimny prysznic daje ulgę tylko w momencie, kiedy pod nim stoisz, a przez resztę doby topimy się. Ostatnie kilka tygodni w Auckland były bezlitosne. Może dlatego przestałam pisać, byłam zbyt zajęta walką o życie 🙂 W najgorętszych momentach przykładaliśmy sobie okłady z lodu do czoła i w miarę możliwości nie wychodziliśmy z domu w godzinach szczytu. Być może ciężko Wam sobie w tym momencie wyobrazić skwar lejący się z nieba, tak samo jak mi to, że po drugiej stronie globu jest kilka stopni.

Czytaj dalej Abel Tasman, czyli najprostszy sposób na wakacje w raju