Wszystkie wpisy, których autorem jest Natalia

Nowa Zelandia turystycznym okiem

 

Nigdy specjalnie nie miałam szansy

 

być w Nowej Zelandii jako turystka. W 2015 roku przylecieliśmy z mężem z Melbourne do Auckland na rozmowę o pracę. Lecieliśmy 3 godziny samolotem w jedną stronę na rozmowę od której miała zależeć nasza przyszłość. Jak się uda to zostajemy, a jak nie, to wracamy do Europy. Zaczęłam nawet myśleć o rozpoczęciu poszukiwań pracy w Niemczech. W końcu moja ukończona Germanistyka na coś by się przydała 🙂

Czytaj dalej Nowa Zelandia turystycznym okiem

W czepku urodzeni?

 

Kiedy w zeszłym roku uświadomiłam sobie,

 

że niedługo kończę 30 lat przestałam nosić moje ulubione nauszniki sówki. Są pluszowe i mają pomarańczowe łapki. Każda z sówek mruga zalotnie oczkiem i kiedy mam je na głowie wywołują uśmiech na twarzy większości osób z którymi rozmawiam. 

Kiedy przyszła zima wyszłam na zakupy bez nich i Pani ekspedientka, z którą znamy się od kilku lat z widzenia mówi do mnie – hey, I haven’t seen you wearing your owl ear muffs this winter, how are you gal? A ja jej na to – Well, you know, I think I’m too old to be wearing them, but maybe next year 🙂 Pośmiałyśmy się jak zawsze, wróciłam do domu i nie założyłam ich zeszłej zimy ani razu.

Czytaj dalej W czepku urodzeni?

Wyspy Pacyfiku, którą wybrać?

 

Dokąd pojechać na wakacje?” to mój odwieczny dylemat i oby tylko takie troski w życiu pozostały. O ile łatwiej jest wymyślić pomysł na wyjazd pod siebie, o tyle trudniej jest doradzać Wam. Każdy człowiek ma zupełnie inne oczekiwania, inny budżet, inne wyobrażenia. „Tanio” czy „drogo” będzie znaczyć różnie. Dla mnie osobiście Australia kojarzy się z ogromem, przestrzenią i olbrzymimi odległościami między miastami, a w tym tygodniu usłyszałam, że „Australia jest klaustrofobiczna”. Każdy ma prawo do swojego zdania, tylko nie możemy oczekiwać, że nasze opinie zawsze będą się pokrywały. Moje opinie nie zawsze pokrywają się z tymi własnego męża, a co dopiero z tymi osób postronnych 🙂

Czytaj dalej Wyspy Pacyfiku, którą wybrać?

O Queenstown (nie) na budżecie słów kilka

 

Szybko zapomniałam jak to jest mieszkać w mieście bez lotniska. Czasami przypomina mi o tym moja mama mając dylemat „skąd najłatwiej będzie jej wylecieć”.  Z Warszawy czy z Berlina? W Auckland mamy taki luksus z lotniskiem tuż za rogiem, że nie zamieniłabym tego na nic innego. Samolot do Queenstown mieliśmy o 7 rano, a sky bus, który zawsze bierzemy śmiga autostradą na miejsce w 20 minut.

O 9 rano znaleźliśmy się w Queenstown, miasteczku znajdującym się na Wyspie Południowej Nowej Zelandii, położonym 1550 kilometrów od Auckland. Jak przystało na pierwszy weekend zimy za oknem zastał nas 1°C i ośnieżone szczyty The Remarkables.

Czytaj dalej O Queenstown (nie) na budżecie słów kilka