Archiwum kategorii: Pacyfik

Jeśli nie piłaś kavy, nie byłaś na Fidżi

 

Zapytali, czy piłam już kavę.

Not yet. (Jeszcze nie.)

Would you like to try? (Chciałabyś spróbować?)

Now? Here? Tak przy wszystkich ludziach, o 15 po południu na markecie? Macie tu kavę?

Po 5 minutach mody chłopak przybiega z miską gospodarczą wypełnioną mętnym płynem i kilkoma połówkami kokosa mającymi służyć za szklanki. Nalewają mi do pełna, sobie jakoś nie.

Guys, do you know kava is illegal in Poland? (Wiecie, że pieprz metystynowy jest w Polsce nielegalny?)

Czytaj dalej Jeśli nie piłaś kavy, nie byłaś na Fidżi

Koniec świata odnaleziony!

 

Udało się. Dopłynęliśmy na Rotoroa bez tsunami, trzęsień ziemi czy innych kataklizmów. Nie nie byliśmy pokłóceni, nie bolała nas głowa/brzuch/stopa/kolano/bark/oko/ząb. Nie zwymiotowałam na statku, za to pięknie świeciło słońce, a on zdążył mnie od rana wkurwić tylko raz. Kiedy myślałam więc, że wyczerpaliśmy już tygodniowy limit dobrych wiadomości, nadeszła ta najlepsza. Przybiliśmy do Rotoroa – z promu wysiadło 5 osób, z czego tylko my z zamiarem zostania na noc!!!

Mieliśmy dwie opcje zakwaterowania – wynająć 1 z 3 domków (630$ za noc), lub wynająć łóżko (35$ za noc). Wzięliśmy więc dwa łóżka, w końcu dzielenie się powierzchnią wspólną z obcymi ludźmi i życie w harmonii to moja specjalność.

Czytaj dalej Koniec świata odnaleziony!

Gdzieś na środku Pacyfiku…

 

Gdzieś na środku Pacyfiku pomiędzy Nową Zelandią a Hawajami położony jest Archipelag Wysp Samoa. Dwie górzyste i bardzo zielone Wyspy Upolu i Savai‘i  oddziela 45 minut jazdy promem. Zwiedzanie państewek wyspiarskich na Pacyfiku jest jak wyjadanie czekoladek z bombonierki. Każda wyspa jest inna, każda jest wspaniała. Są jacyś chętni na wirtualną podróż?

Czytaj dalej Gdzieś na środku Pacyfiku…

W cywilizowanym kraju nie zjada się innych ludzi, czyli ciekawostki o Królestwie Tonga

 

1. Kanibalizm – ostatni oficjalnie zanotowany przypadek kanibalizmu w tym kraju miał miejsce 120 lat temu. Do Królestwa Tonga przybyła wówczas grupa misjonarzy chcąca wytłumaczyć tubylcom, że w kulturalnym i cywilizowanym kraju nie zjada się innych ludzi. Tongijczycy rzekomo odpowiedzieli im – „nawet wrogów”? („even enemies?”).

Część misjonarzy stała się tamtego dnia daniem głównym – nie miało to jednak nic wspólnego z głodem czy brakiem protein, a traktowane było jak emanacja siły.

Czytaj dalej W cywilizowanym kraju nie zjada się innych ludzi, czyli ciekawostki o Królestwie Tonga