Archiwum kategorii: Pacyfik

Republika Vanuatu, archipelag 83 wysp na środku Pacyfiku

 

Podstawowe informacje

 

Odkrywca James Cook przybył na wyspy w 1774 roku nadając im nazwę Nowe Hybrydy. Obecnie, archipelag 83 wysp znany jest jako Państwo Vanuatu, które uzyskało pełną niepodległość w 1980 roku z populacją 250 000 osób. Wyspy są pochodzenia górzysto – wulkanicznego z klimatem subtropikalnym, porą suchą (kwiecień – październik) i deszczową (listopad – marzec).

Czytaj dalej Republika Vanuatu, archipelag 83 wysp na środku Pacyfiku

Podwodny świat Wyspy Hideaway

 

This is exactly what snorkeling should look like!

 

Republika Vanuatu jest położona 1750 kilometrów na wschód od Australii, 500 kilometrów na północ od Nowej Kaledonii, na zachód od Fidżi i na południe od Wysp Salomona. Odkrywca James Cook przybył na wyspy w 1774 roku nadając im nazwę Nowe Hybrydy. Obecnie, archipelag 83 wysp znany jest jako Państwo Vanuatu, które uzyskało pełną niepodległość w 1980 roku z populacją 250 000 osób. Wyspy są pochodzenia górzysto – wulkanicznego z klimatem subtropikalnym, porą suchą (kwiecień – październik) i deszczową (listopad – marzec).

 

Wysepka jest miniaturowa, także na miejscu jest tylko jedna restauracja i resort. Dostanie się na Wyspę Hideaway jest banalnie proste. Z plaży Mele na głównej Wyspie Efate, tuż przy „The Beach Bar”, bezpłatna łódka kursuje 24 godziny na dobę. Na miejscu wnosi się opłatę za pobyt na wyspie, lub tak jak my – płaci za nocleg. Pokoje zaczynały się od 130$ za noc, trzeba rezerwować z wyprzedzeniem (ja zamówiłam 6 miesięcy przed).

Pięć lat temu, kiedy zaczynaliśmy się szykować do emigracji do Australii nawet nie wiedziałam, że taki kraj istnieje. Dziś kojarzy mi się z życzliwymi ludźmi, słońcem i magią pod taflą wody. Pływając na Wyspie Hideaway myślałam tylko o jednym – this is exactly what snorkeling should look like! Dokładnie tak powinien wyglądać snorkeling!!!

Czytaj dalej Podwodny świat Wyspy Hideaway

Koniec świata odnaleziony!

 

Rotoroa Island, czyli zwiedzania Nowej Zelandii ciąg dalszy

 

Udało się.

Dopłynęliśmy na Wyspę Rotoroa bez tsunami, trzęsień ziemi czy innych kataklizmów. Nie nie byliśmy pokłóceni, nie bolała nas głowa/brzuch/stopa/kolano/bark/oko/ząb. Nie zwymiotowałam na statku, za to pięknie świeciło słońce, a on zdążył mnie od rana wkurwić tylko raz. Kiedy myślałam więc, że wyczerpaliśmy już tygodniowy limit dobrych wiadomości, nadeszła ta najlepsza. Przybiliśmy do Rotoroa – z promu wysiadło 5 osób, z czego tylko my z zamiarem zostania na noc!!!

Mieliśmy dwie opcje zakwaterowania – wynająć 1 z 3 domków (630$ za noc), lub wynająć łóżko (35$ za noc). Wzięliśmy więc dwa łóżka, w końcu dzielenie się powierzchnią wspólną z obcymi ludźmi i życie w harmonii to moja specjalność.

Czytaj dalej Koniec świata odnaleziony!