Archiwum kategorii: Pacyfik

Nie boisz się tak sama jeździć?

 

Czy ja na serio mam malarię?

 

Lata mijają, moje priorytety się nie zmieniają, a ludzie nadal przed każdym wyjazdem pytają – nie boisz się? Bo oni by umarli ze strachu! Plus, standardowo – I co Ty tam będziesz robić sama? Jeszcze 3 lata temu z góry zakładali, że zawsze latamy we dwoje, teraz już wielokrotnie zaskoczeni pytają – czy mąż leci z Tobą? 🙂

Pewnie, że się boję. Boję się psów, wścieklizny i malarii. Coraz rzadziej, ale nadal mam taki powracający sen, że koszmar staje się rzeczywistością i zaczynam brać chininę. Kiedy rano wstaję potrzebuję chwilkę, żeby sobie odpowiedzieć – czy ja na serio mam malarię? Do czołówki moich irracjonalnych lęków należy też anakonda, ale powiedzmy, że mieszkając aktualnie na środku Pacyfiku mogę spać spokojnie. Czytaj dalej Nie boisz się tak sama jeździć?

Wieloryby na Niue i magia Pacyfiku!

Dzień dobry z Kawiarni zwariowanego kraba!

 

Nie musiałam długo czekać na wieloryby. Następnego ranka poszłam na kawę do Crazy Uga Cafe, która swego czasu była jedyną w kraju, która posiada ekspres do kawy. Lecąc na Niue czytałam wpisy z blogów zagranicznych i byłam utwierdzona w przekonaniu, że nadal tak jest. Na miejscu było miłe zaskoczenie!

Kawiarnia zwariowanego kraba jest czynna 6 dni w tygodniu, czyli wstając o 7 rano muszę czekać dwie godziny na otwarcie. W niedzielę, radź sobie człowieku bez kofeiny!

Czytaj dalej Wieloryby na Niue i magia Pacyfiku!

Witaj na Niue, witaj w moim domu

 

Doczekałam się wylotu na Niue, niewielki atol koralowy położony w centrum trójkąta tworzonego przez Wyspy Cooka, Tonga i Samoa, 2400 kilometrów od Nowej Zelandii. Zaledwie 2 loty tygodniowo łączą Niue z resztą świata!!! Jeszcze kilka lat temu był to jeden lot, ale Niue postanowiło „otworzyć się” na turystykę. Nie mogę uwierzyć, że już za chwilę wsiądę na pokład jednego z nich.

Słynne pustki, którymi mnie „straszono” na Niue, tak jakby to miała być wada, zaczęły się już w oczekiwaniu na wejście do samolotu. Dookoła tyle ludzi, co kot napłakał. Czas w drogę!

Czytaj dalej Witaj na Niue, witaj w moim domu