Archiwum kategorii: Podróże marzeń

Welcome to Great Barrier Reef, przywitano nas serdecznie

 

Nie wolno pływać ponieważ ten teren jest zamieszkiwany przez krokodyle różańcowe, ich atak może spowodować poważne uszkodzenia ciała lub śmierć – znaki były w  kilku językach. W razie gdyby ktoś nie mówił żadnym z nich dorzucili kilka obrazków krokodyli wraz z tłumaczeniem dlaczego te zwierzęta są niebezpieczne. Różnie bywa, może ktoś o tym nie wie? Od tamtego momentu nie postawiłam nogi na piasku.

Dojechaliśmy do Arlie Beach, serca Wielkiej Rafy Koralowej i było mi bardzo przykro, bo od teraz mieliśmy już tylko zawracać. Zanim jednak to miało nastąpić chcieliśmy się trochę zabawić.

Trzeba też coś mieć z tego życia.

Czytaj dalej Welcome to Great Barrier Reef, przywitano nas serdecznie

Hakuna malaria, hakuna matata

Co roku Kenia jest odwiedzana przez miliony turystów, ale do domu wraca tylko połowa z nich.

Nie, głupi żart, tylko sprawdzam czujność.

Jestem w Kenii krótko, a wydaje mi się, że wszyscy wiedzą skąd pochodzę i gdzie mieszkam. Krępują mnie ich przenikliwe obserwacje. Na ulicach Mombasy widać dużo ciężarnych kobiet i jeszcze więcej żebraków, dzieci jak również dorosłych. W przeciwieństwie do mężczyzn, kobiety wydają się niedostępne i zamknięte na turystów, rzadko kiedy się witają lub chociaż uśmiechają. Nie czując sympatii z ich strony też nie wykonuję żadnych gestów, nic na siłę.

Mombasa, drugie, co do wielkości miasto zaraz po Nairobi nie robi na mnie piorunującego wrażenia. Czuje się przytłoczona, czasami zniesmaczona cmokaniem i natrętnym zachowaniem. Za każdym razem, gdy na ulicy robi się korek, kierowca każe szybko zamknąć wszystkie okna.

Czytaj dalej Hakuna malaria, hakuna matata

Tutaj są tylko rekiny, ale to jak w całej Australii

 

Podróżując przez Australię można nabawić się niezłej paranoi. Łatwo się w niej zakochać jak i jeszcze łatwiej można się odkochać. Ten kraj cały żyje, w krzakach ciągle coś szeleści, skrzeczy, przelatuje Ci nad głową lub pełza pod nogami. Przed założeniem butów zaglądasz do środka czy coś tam już nie siedzi. Psy dingo, rekiny, kazuary, krokodyle i jadowite: szkaradnice, meduzy, węże, pająki, płaszczki, pijawki, żaby, ślimaki, skorpiony i ośmiornice to zwierzęta, których w Europie raczej nie widuje się na co dzień, bo żyją gdzie indziej.

To gdzie indziej nazywa się Australia.

Czytaj dalej Tutaj są tylko rekiny, ale to jak w całej Australii

Pierwsza zasada poruszania się po buszu – puść przodem kogoś innego

 

Beware of wildlife!!! Uwaga na koale i kangury – co kilka metrów krzyczą do nas znaki ostrzegawcze, co z ekscytującego szybko zrobiło się kiepskim żartem. Jaka dzika przyroda? Przejechaliśmy 400 kilometrów i udało mi się zobaczyć rozjechanego oposa.

Najlepsze rzeczy w życiu przytrafiają się przez przypadek, dlatego też Woodgate nie okazało się być wyjątkiem. Odbiliśmy spontanicznie z najdłuższej autostrady Australii A1 w stronę wybrzeża i znaleźliśmy się w miejscowości przypominającej mi Mielno lat 90-tych – długa, pusta plaża, kilka domów i jeden sklep. Czytaj dalej Pierwsza zasada poruszania się po buszu – puść przodem kogoś innego