Archiwum kategorii: Podróże marzeń

Samoa – 2892 kilometrów w stronę raju!

 

Pogoda w Auckland nie ułatwiła powrotu do domu. Słyszałam głosy, że mamy „fajnie”, bo mieszkamy tak „blisko” tych wszystkich wysepek. Na Pacyfiku nic nie jest blisko. 

Auckland – Samoa to 2892 km. Przed wyjazdem zaczęłam sprawdzać pogodę na nasz pobyt i załamałam się. Codziennie 100% opadów przez cały wyjazd, gradobicia i burze z piorunami.


Czytaj dalej Samoa – 2892 kilometrów w stronę raju!

Po co komu wifi w raju?

 

Wyjazd na Wyspę Fafa poleciła mi Tongijka, z którą rozmawiałam na lotnisku w Auckland. 

Uwierzyłam jej, że jest to destynacja warta zachodu i postanowiłam tam popłynąć głównie dlatego, że ona nie była turystką, a wychowała się na Tonga. Uznałam, że wie co mówi. Żeby podkreślić niepowtarzalność swoich wakacji turyści często mają skłonność do przesadzania i koloryzowania tego, co widzieli. Nic w tym złego, taka ludzka natura, mój mąż mówi o mnie podobnie.

Po prostu nie chciałam tracić całego dnia na coś co by nie było tego warte.

Czytaj dalej Po co komu wifi w raju?

Wielki Mur Chiński za 20 zł

 

Jestem dzieckiem promocji i nie lubię przepłacać. Po przylocie do Beijin było odwrotnie niż przypuszczałam. Stolica Chińskiej Republiki Ludowej przywitała mnie korzystnymi cenami, a im dalej jechałam na południe, tym wszystko było droższe. Hotele i hostele organizują wyjazdy na Wielki Mur Chiński dla turystów za cenę, za którą mogłabym żyć w Chinach tydzień. Akcentuję, że „żyć”, a nie „przeżyć”.

Czytaj dalej Wielki Mur Chiński za 20 zł

Nie powinieneś być teraz na Karaibach?

 

Tropikalny cyklon, który uformował się nad Pacyfikiem i szedł w naszą stronę ostatecznie zmienił w ostatniej chwili kurs i ominął Nową Zelandię pozostawiając za sobą kilka dni niegroźnego deszczu i wiatru w Auckland.

Leje się z nieba nieprzerwanie już któryś dzień i noc. Nasza sypialnia znajduje się na strychu, a nad nami tylko blaszany dach, więc zdarza się, że bombardowanie deszczu budzi mnie w środku nocy i przez chwilę nie wiem co się dzieje, bo tak dudni, że nie słychać własnych myśli. Czytaj dalej Nie powinieneś być teraz na Karaibach?