Archiwum kategorii: Podróże

Najpiękniejsze ujęcia 2019

Rok 2019 był dla mnie jednym z najszybciej mijających w życiu. Czy to musi tak zasuwać? 

Miał być również rokiem spełniania marzeń, ale tych największych i najskrytszych. W końcu miałam zrealizować plan zwiedzenia fragmentu Australii Zachodniej, który czekał na ujrzenie światła dziennego przez kilka lat. Od dawien dawna chciałam bowiem zobaczyć Wyspę Rottnest, gdzie żyją australijskie torbacze, kuoki krótkoogonowe. Wystarczy spojrzeć na ich pyszczek by zrozumieć, dlaczego są nazywane najszczęśliwszymi zwierzątkami na świecie. Jak się pewnie domyślacie z nawiązką udało mi się wszystko zrealizować.

Za nami Filipiny, Australia, Nowa Zelandia, Bali oraz Borneo. Czas na najpiękniejsze ujęcia 2019!

Czytaj dalej Najpiękniejsze ujęcia 2019

Na Borneo…czyli gdzie to właściwie jest?

 

Dzisiaj tylko symbolicznie. Krótko i na temat tak właściwie, bo już nie mogę się na niczym skupić. Za 24 godziny wylatuję zobaczyć się z moją mamą w Kuala Lumpur, skąd po dwóch dniach lecimy do Bandar Seri Begawan, stolicy Brunei. Jestem już totalnie roztargniona i nie myślę o niczym innym. To dopiero będzie spotkanie!

Przynajmniej kilkanaście razy ktoś z moich nowozelandzkich znajomych pytał mnie przez ostatnie tygodnie dokąd jadę i gdzie to właściwie jest. Mam nadzieję, że w Polsce z geografią trochę lepiej stoicie 🙂

Czytaj dalej Na Borneo…czyli gdzie to właściwie jest?

Bali – plan wyjazdu w pigułce

 

Bali jest jedną z tysięcy wysp Archipelagu Malajskiego. Występują tam liczne wygasłe i czynne wulkany, oraz regularne trzęsienia Ziemi, które na mieszkańcach Nowej Zelandii nie robią specjalnego wrażenia. Statystycznie w moim kraju występuje 20,000 wstrząsów rocznie, co daje niecałe 55 trzęsień dziennie. Spokojnie, większość jest nawet niezauważalna. To te nieliczne, konkretne wstrząsy są problemem.

Czytaj dalej Bali – plan wyjazdu w pigułce

Nowa Zelandia turystycznym okiem

 

Nigdy specjalnie nie miałam szansy

 

być w Nowej Zelandii jako turystka. W 2015 roku przylecieliśmy z mężem z Melbourne do Auckland na rozmowę o pracę. Lecieliśmy 3 godziny samolotem w jedną stronę na rozmowę od której miała zależeć nasza przyszłość. Jak się uda to zostajemy, a jak nie, to wracamy do Europy. Zaczęłam nawet myśleć o rozpoczęciu poszukiwań pracy w Niemczech. W końcu moja ukończona Germanistyka na coś by się przydała 🙂

Czytaj dalej Nowa Zelandia turystycznym okiem