Archiwum kategorii: Z przymrużeniem oka

Tutaj są tylko rekiny, ale to jak w całej Australii

 

Podróżując przez Australię można nabawić się niezłej paranoi. Łatwo się w niej zakochać jak i jeszcze łatwiej można się odkochać. Ten kraj cały żyje, w krzakach ciągle coś szeleści, skrzeczy, przelatuje Ci nad głową lub pełza pod nogami. Przed założeniem butów zaglądasz do środka czy coś tam już nie siedzi. Psy dingo, rekiny, kazuary, krokodyle i jadowite: szkaradnice, meduzy, węże, pająki, płaszczki, pijawki, żaby, ślimaki, skorpiony i ośmiornice to zwierzęta, których w Europie raczej nie widuje się na co dzień, bo żyją gdzie indziej.

To gdzie indziej nazywa się Australia.

Czytaj dalej Tutaj są tylko rekiny, ale to jak w całej Australii

Krótki traktat o miłości, czyli czego naprawdę pragną kobiety

 

Polecieliśmy na wakacje do Wellington, żeby spędzić Wielkanoc poznając nowe miasto. Myśleliśmy, że kupiliśmy bilety do stolicy Nowej Zelandii, a zostaliśmy wyrolowani, bo wylądowaliśmy w miasteczku z populacją mniejszą od Szczecina. Jak w tym kawale australijskiego pilota – „To get local time turn the clocks backward 3 hours and your calendar to 1985. Welcome to New Zealand” – żeby mieć lokalny czas proszę cofnąć zegarki o trzy godziny a kalendarz do roku 1985. Witamy w Nowej Zelandii. 

Czytaj dalej Krótki traktat o miłości, czyli czego naprawdę pragną kobiety

Polak-Wujek Dobra Rada

 

Wiadomo nie od dziś, że doradztwo osobiste płynie w naszej polskiej krwi. Powinnaś to, nie powinnaś tego, musisz to, nie możesz tego – strzeżcie się Polaków-Doradców!

Musisz zrozumieć, że życie to nie bajka, mówi mi Polak-Męczennik. Nie rozpieszcza, nie jest usłane różami, uczy pokory. Nieszczęścia, cierpienie i bardzo ciężka praca to nasz chleb powszedni.

Zobaczysz, że dopiero po 30-stce zrozumiesz czym właściwie jest to życie, mówi mi Polak-Kiedy Byłem W Twoim Wieku. Kiedyś moje życie też było takie poukładane. Nie chcę straszyć, ale później ludzie się zdradzają, małżeństwa się rozpadają i metabolizm już nie ten! Czytaj dalej Polak-Wujek Dobra Rada

Mężczyzna nie choruje, mężczyzna walczy o życie

 

Wpadło mi w oko zdjęcie Beaty Pawlikowskiej z Nagarkot, więc rzucam mimochodem – patrz jak w Nepalu jest pięknie! Mój mąż, który twierdzi, że nigdy nie choruje akurat od trzech dni walczy o życie – chory w łóżku, obsmarkany po pas. Do lekarza nie pójdzie, bo przecież że nie jest chory, to oczywiste, ale z łóżka nie wyjdzie, bo jest zbyt zajęty umieraniem na katar. Skąd ta męska awersja do lekarzy? Może przez jakieś traumatyczne wydarzenia w dzieciństwie? Czyżby kazano mu popić witaminę C wodą, lub może ktoś kiedyś przyłożył mu rękę do czoła?! Czytaj dalej Mężczyzna nie choruje, mężczyzna walczy o życie