Archiwum kategorii: Z przymrużeniem oka

Zbyt leniwi, żeby żyć

 

Jacy są Nowozelandczycy?

 

Nie lubię Nowozelandczykówto może za dużo powiedziane, po prostu brzmi konkretnie i zwięźle oddaje charakter tekstu. Nie mogłabym mieszkać w Nowej Zelandii i nie lubić jej mieszkańców… bardziej ich samych jak i historie, opowiadające o tym jak im w życiu ciężko i strasznie traktuję z przymrużeniem oka.

Czytaj dalej Zbyt leniwi, żeby żyć

Świry przyciągają świry

 

Chińska Republika Ludowa. Shanghaj

 

Kiedy nadszedł ten piękny, pamiętny dzień wyjazdu z Chin przyjechałam na lotnisko za ostatnie pieniądze zapobiegawczo z kilkugodzinnym zapasem. Miałam w kieszeni jakieś klepaki za które zamierzałam wypić kawę czekając na boarding mentalnie już dawno pożegnana z tym krajem. Z nerwów co może pójść nie tak siedząc na lotnisku nawet nie zauważyłam jak bardzo zmieniła się pogoda. Deszcz i gęsta mgła. Nagle na tablicy odlotów zrobiło się niepokojąco żółto i czerwono.

Czytaj dalej Świry przyciągają świry

Śmierdzisz jak wielbłąd

 

2000 kilometrów samochodem terenowym po Mongolii

 

Po powrocie z Mongolii natrafiłam na film historyczny. Pewien Chińczyk planując najazd na wroga trzyma prowizoryczną mapę, a drugi pokazując na ich północnego sąsiada pyta „What is this?” (co to jest?). Tamten odpowiada „a big nothing where only Mongols can live” (wielkie nic, w którym tylko Mongołowie mogą żyć). W życiu nie słyszałam jednego zdania trafniej opisującego Mongolię.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Stado dzikich baktrianów

 

Czytaj dalej Śmierdzisz jak wielbłąd