Rok spełniania marzeń

 

 

Co dalej Natalia, dokąd kolejna wyprawa?  

 

Z dobrych wieści to takie, że najbliższe miesiące będą obfitowały w podróże!!!

Nie byłam w Polsce od 5 lat, ale dla niektórych osób nie stanowi to żadnego problemu. W 2015 roku spotkałam się z moją mamą w Chinach i Mongolii, w 2017 w Singapurze, Malezji i Indonezji, w 2018 roku w Nepalu… a 2019 zaczynamy od 3 tygodni razem na Filipinach.

Tak kobieta przeleci pół świata tylko po to, żeby mnie zobaczyć – Warszawa – Amsterdam – Tajwan – Manila. Trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby spotkać się z własnym dzieckiem! Chcieć to móc Mamuś, wiem to dzięki Tobie 🙂

 

 

 

Rok spełniania marzeń

 

Rok 2019 będzie rokiem spełniania marzeń tych największych i najskrytszych. Od dawien dawna chciałam zobaczyć Australię Zachodnią oraz Wyspę Rottnest, gdzie żyją kuoki krótkoogonowe (torbacze). Wystarczy spojrzeć na ich pyszczek by zrozumieć dlaczego są nazywane „najszczęśliwszymi zwierzątkami na świecie”.

Kiedy kupiliśmy bilety do Perth mój mąż mówi tak: „Super. Będziemy lecieli 7 godzin w jedną stronę, po to żebyś mogła zobaczyć przerośniętego szczura” 🙂 No będziemy, już w marcu!!!

 

 

 

Wrzesień 2019 spędzimy na Bali i to by było na tyle z zaplanowanych wyjazdów na dzień dzisiejszy. Ale bez obaw, to może szybko ulec zmianie!

 

Nadal w strefie marzeń

 

Gdzieś tam zawsze czai się nowa przygoda na horyzoncie. Chciałabym polecieć do Nowej Kaledonii, zamorskiego terytorium Francji, żeby po krótkim zwiedzaniu stolicy Numea popłynąć na Isles of pines. Wyspa, z powodu wyjątkowych walorów turystycznych,

jest nazywana „l’île la plus proche du paradis”, czyli „wyspą najbardziej zbliżoną do raju”.

Jest na co zbierać forsę!

 

 

 

Jak zawsze – najlepsze dopiero przed nami!