Dzieci się drą. Koguty pieją. Jedziemy dalej!

 

Na dworcu w Apia, stolicy Samoa widzę dziesiątki ludzi tak samo jak ja czekających na autobus, który tutaj bardziej przypomina dzieło sztuki. Kolorowe, pomalowane na styl artystycznego nieładu z kierowcami tak samo unikatowymi jak ich maszyny.

 

dscf8042

 

Czytaj dalej Dzieci się drą. Koguty pieją. Jedziemy dalej!

Co powiedziałabym sobie samej sprzed emigracji?

 

Wady i zalety emigracji?

 

Już zawsze życie będzie podzielone na „sprzed” i „po” wyjeździe z Polski. To „sprzed” będzie wydawało się coraz bardziej odległe, aż niebawem będziecie nawzajem próbowali sobie przypomnieć jak to właściwie było w tej Polsce.

Zamiast ludzi do których przez całe życie przywykłaś zaczną Cie otaczać obce twarze.

Początki w Melbourne będą przypominały wielokrotny upadek z czwartego piętra na beton. W kółko – wchodzisz, wchodzisz, wchodzisz i spadasz, spadasz, spadasz.

Czytaj dalej Co powiedziałabym sobie samej sprzed emigracji?

Ile by człowiek nie miał, zawsze jest „za mało”!

 

Wieczne narzekanie

 

Wczoraj przeczytałam, że 705 euro to polskie średnie miesięczne wynagrodzenie netto, co mnie zdziwiło, bo zapamiętałam większą kwotę.

Wszyscy wiemy jak jest w Polsce i kiedy tam mieszkałam usprawiedliwiałam niekończące się narzekanie ludzi właśnie niskimi zarobkami, brzydką pogodą, wiecznym ciułaniem i wyczekiwaniem na coś. Na podwyżkę, na piątek, na lato, na urlop, na chuj wie co. 

Czytaj dalej Ile by człowiek nie miał, zawsze jest „za mało”!

Im więcej piwa, tym więcej dzieci

 

Dokąd tym razem?

 

Za godzinę lądujemy na państewku wyspiarskim położonym pomiędzy Nową Zelandią a Hawajami. Z okna samolotu Samoa to tylko mała, łatwa do przeoczenia kropeczka położona gdzieś daleko na gigantycznym Pacyfiku.

Czytaj dalej Im więcej piwa, tym więcej dzieci