Nie z tego świata – Tongariro Alpine Crossing

 

Zlokalizowany w centrum Północnej Wyspy Nowej Zelandii Tongariro to najstarszy Park Narodowy utworzony w 1887r. W całości wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Możesz w nim spędzić jeden dzień, możesz go eksplorować tygodniami, bo obszar Parku wynosi blisko 800 km2. Wszystko zależy od tego jak bardzo lubisz chodzić.

Są miejsca, które trzeba zobaczyć na własne oczy. Do takich, moim zdaniem zalicza się Tongariro Alpine Crossing uważany za jeden z najpiękniejszych jednodniowych szlaków spacerowych świata. Tak, wiem, że to brzmi banalnie, ale nabrałam się na ten banał i bardzo się z tego cieszę. Zwykle omijam „popularne atrakcje turystyczne” szerokim łukiem. Zwykle, bo jak przychodzi co do czego, to człowiek jak jechał pół świata, to jednak chce zobaczyć Wielki Mur Chiński albo Angkor Wat, więc wstaje o tej 4 rano i jedzie uzbrojony w cierpliwość do odstania połowy dnia w kolejkach.

Czytaj dalej Nie z tego świata – Tongariro Alpine Crossing

3..2..1.. przekroczyliśmy równik!

 

Chyba nie ma miejsca na świecie do którego nie chciałabym pojechać. No, może z wyjątkiem Syberii. Nie widzę nic urokliwego w byciu gdzieś, gdzie jest tak zimno, że człowiekowi zamarzają powieki…  

Budzik dzwonił jak opętany. Przecież jest czarna noc, co jest grane? Spojrzałam na zegarek, była nieludzka 3:45! To się nie dzieje na prawdę. Chociaż to sprawia fizyczny ból to czas wstawać, przecież samolot nie poczeka… Z roztrzepania w ostatniej chwili pakuję paszport.

Czytaj dalej 3..2..1.. przekroczyliśmy równik!

I właśnie o tym marzę. Jechać dalej.

 

Spoglądam na listę rzeczy, które spisałam rok temu i chciałam, żeby się spełniły w 2015. Co roku notuję kilka rzeczy na których mi zależy. A bardziej precyzyjnie, notuję te rzeczy na których w danej chwili myślę, że mi zależy.  

Nie poleciałam do Perth nurkować w klatce z żarłaczem białym. Nie zrobiliśmy zaległej sesji ślubnej, której nigdy nie mieliśmy, a to już leci trzeci rok. Jeszcze w lipcu nie przeszłoby mi to przez gardło, ale to był udany rok. Spędziłam dużo czasu z mamą. Emigracja w końcu idzie w kierunku, w jakim sobie tego życzyliśmy. Byłam w 4 krajach. Stuknęła mi już liczba 29.

29 odwiedzonych krajów z niecałych 200. W 2016 chcę przekroczyć magiczne 30 i piąć się dalej. Zgodnie z moimi zapiskami sprzed roku chciałam odwiedzić pięć krajów, ale ja zawsze chcę więcej, więc…

Czytaj dalej I właśnie o tym marzę. Jechać dalej.

Świry przyciągają świry

 

Chińska Republika Ludowa. Shanghaj

Kiedy nadszedł ten piękny, pamiętny dzień wyjazdu z Chin przyjechałam na lotnisko za ostatnie pieniądze zapobiegawczo z kilkugodzinnym zapasem. Miałam w kieszeni jakieś klepaki za które zamierzałam wypić kawę czekając na boarding mentalnie już dawno pożegnana z tym krajem. Z nerwów co może pójść nie tak siedząc na lotnisku nawet nie zauważyłam jak bardzo zmieniła się pogoda. Deszcz i gęsta mgła. Nagle na tablicy odlotów zrobiło się niepokojąco żółto i czerwono. Wykrakałam.

Czytaj dalej Świry przyciągają świry

}
AllAccessDisabledAll access to this object has been disabled9A9625D4E4C89D97H6EjsXloPPGsbbp+v5JBt0Wj6M+Qg/ca9UPElwlX0tDkAavaaNYqWlpxYvRvfXjI5ai43Eo6zIM=