Co zobaczyć w okolicach Auckland?

 

Zielono mi!

 

Waitakere Ranges w zachodnim Auckland to teren, w którym można się zatracić. Co możecie tam zobaczyć to wodospady, nietknięty las deszczowy i puste plaże… bo Nowa Zelandia to generalnie takie zielone pustkowie. 

Kraj zdecydowanie dla ludzi lubiących odludzie. Mimo, że Auckland to największe i najbardziej zaludnione miasto, to nawet tu można posmakować zalążek pustkowia reszty Północnej Wyspy. Wystarczy wyjechać pół godziny na zachód od miasta i przy odrobinie szczęścia nawet atrakcję turystyczną jaką jest Lion Rock na Piha Beach możecie mieć tylko dla siebie…

Czytaj dalej Co zobaczyć w okolicach Auckland?

Nie z tego świata – Tongariro Alpine Crossing

 

Zlokalizowany w centrum Północnej Wyspy Nowej Zelandii Tongariro to najstarszy Park Narodowy utworzony w 1887r. W całości wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Możesz w nim spędzić jeden dzień, możesz go eksplorować tygodniami, bo obszar Parku wynosi blisko 800 km2. Wszystko zależy od tego jak bardzo lubisz chodzić.

Są miejsca, które trzeba zobaczyć na własne oczy. Do takich, moim zdaniem zalicza się Tongariro Alpine Crossing uważany za jeden z najpiękniejszych jednodniowych szlaków spacerowych świata. Tak, wiem, że to brzmi banalnie, ale nabrałam się na ten banał i bardzo się z tego cieszę. Zwykle omijam „popularne atrakcje turystyczne” szerokim łukiem. Zwykle, bo jak przychodzi co do czego, to człowiek jak jechał pół świata, to jednak chce zobaczyć Wielki Mur Chiński albo Angkor Wat, więc wstaje o tej 4 rano i jedzie uzbrojony w cierpliwość do odstania połowy dnia w kolejkach.

Czytaj dalej Nie z tego świata – Tongariro Alpine Crossing

3..2..1.. przekroczyliśmy równik!

 

Chyba nie ma miejsca na świecie do którego nie chciałabym pojechać. No, może z wyjątkiem Syberii. Nie widzę nic urokliwego w byciu gdzieś, gdzie jest tak zimno, że człowiekowi zamarzają powieki…  

Budzik dzwonił jak opętany. Przecież jest czarna noc, co jest grane? Spojrzałam na zegarek, była nieludzka 3:45! To się nie dzieje na prawdę. Chociaż to sprawia fizyczny ból to czas wstawać, przecież samolot nie poczeka… Z roztrzepania w ostatniej chwili pakuję paszport.

Czytaj dalej 3..2..1.. przekroczyliśmy równik!

Nowy Rok, stare marzenia

 

Spoglądam na listę rzeczy, które spisałam rok temu i chciałam, żeby się spełniły w 2015. Co roku notuję kilka rzeczy na których mi zależy. A bardziej precyzyjnie, notuję te rzeczy na których w danej chwili myślę, że mi zależy.  

Nie poleciałam do Perth nurkować w klatce z żarłaczem białym. Nie zrobiliśmy zaległej sesji ślubnej, której nigdy nie mieliśmy, a to już leci trzeci rok. Jeszcze w lipcu nie przeszłoby mi to przez gardło, ale to był udany rok. Spędziłam dużo czasu z mamą. Emigracja w końcu idzie w kierunku, w jakim sobie tego życzyliśmy. Byłam w 4 krajach. Stuknęła mi już liczba 29.

29 odwiedzonych krajów z niecałych 200. W 2016 chcę przekroczyć magiczne 30 i piąć się dalej. Zgodnie z moimi zapiskami sprzed roku chciałam odwiedzić pięć krajów, ale ja zawsze chcę więcej, więc…

Czytaj dalej Nowy Rok, stare marzenia