Gdybym był młodszy o 10 lat bez wahania przeniósłbym się do Nowej Zelandii

 

Luty 2015

 

Nowy Rok, nowa wyprowadzka. Mam nadzieję, że to nie stanie się tradycją i nasze życie choć pod tym względem się ustatkuje. Rodzina jeszcze o tym nie wie, ale kupiliśmy bilety do Auckland w Nowej Zelandii. Przenosimy się za 38 dni.

Czytaj dalej Gdybym był młodszy o 10 lat bez wahania przeniósłbym się do Nowej Zelandii

Nie byłam w Polsce od pięciu lat

 

Byliśmy znudzeni życiem w Polsce. Czułam, że jak przesiedzę przy biurku kolejny rok, to więcej stracę niż zyskam. Po dwóch tygodniach rozmów przez telefon i korespondencji e-mailowej z agentami imigracyjnymi z Brisbane w Australii podjęliśmy decyzję o wyprowadzce na Antypody.

Czytaj dalej Nie byłam w Polsce od pięciu lat

Śmierdzisz jak wielbłąd

 

2000 kilometrów samochodem terenowym po Mongolii

 

Po powrocie z Mongolii natrafiłam na film historyczny. Pewien Chińczyk planując najazd na wroga trzyma prowizoryczną mapę, a drugi pokazując na ich północnego sąsiada pyta „What is this?” (co to jest?). Tamten odpowiada „a big nothing where only Mongols can live” (wielkie nic, w którym tylko Mongołowie mogą żyć). W życiu nie słyszałam jednego zdania trafniej opisującego Mongolię.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Stado dzikich baktrianów

 

Czytaj dalej Śmierdzisz jak wielbłąd

Gwieździste niebo na pustyni Gobi

 

W drodze z Chin do Mongolii

 

Po 48 godzinach jazdy pociągiem z ciepłego Pekinu wyszłam na peron w Ułan Bator, nazywany najzimniejszą stolicą świata. Było -9 stopni.

Ja ubrana w przewiewne bawełniane spodenki do kolan. Poowijałam się zdobycznymi szmatami (kocyk z samolotu, jakaś chusta, pożyczone ciuchy), plus cała zawartość mojego plecaka, bo szron na szybie w przedziale nie zapowiadał nic optymistycznego.

Czytaj dalej Gwieździste niebo na pustyni Gobi