Moja mama po raz drugi podbija Kaukaz

 

Pomysł => realizacja

 

Moja mama nauczyła mnie marzyć oraz jak ekonomicznie i skutecznie przechodzić od etapu „pomysł” do „realizacja”. Innymi słowy, dała mi wystarczająco dużo, żebym mogła teraz podróżować.

Wychowana w małym mieście komunistycznej Polski w czasach, których nie umiem sobie wyobrazić. Wiem jedno – zawsze wyprzedzała swoje pokolenie. W latach 80’ żelaznej kurtyny w Europie studiowała w Moskwie Filologię rosyjską i pracowała w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Obrony Przeciwlotniczej.

Czytaj dalej Moja mama po raz drugi podbija Kaukaz

Owoce świata

 

Część z nich bardziej znana, inne może niekoniecznie. Niektóre, oprócz walorów smakowych są też piękne i fotogeniczne. Najpierw krzyczą do mnie „zrób mi zdjęcie”, dopiero później „zjedz mnie”.  

Znacie je wszystkie? Czas na owoce świata!

Czytaj dalej Owoce świata

Jak pojechać do Chin i nie zwariować

 

Żeby pojechać do Chin na pewno trzeba mieć dobry powód. Jeśli myślisz sobie „lubię podróżować po Azji i świetnie się tam czuje” to uważaj, bo stąpasz po cienkim lodzie. Ja miałam tam spotkać się z mamą pierwszy raz po 1,5 roku co było na tyle silną motywacją, żeby w ogóle zasiąść do 4 stronicowego wniosku dwukrotnego wjazdu, który i tak za pierwszym razem został odrzucony. Takie są dla mnie całe Chiny. Bierzesz głęboki oddech i próbujesz jeszcze raz.

Czytaj dalej Jak pojechać do Chin i nie zwariować

25 rzeczy, które mnie zaskoczyły w Nowej Zelandii

Życie w Nowej Zelandii

 

Mieszkając „do góry nogami” trzeba przywyknąć, że rzeczy, do których przyzwyczaiłeś się w Polsce, tu są co najmniej egzotyczne. Lipiec i sierpień to dwa najzimniejsze miesiące w roku, gdy temperatura spada nawet poniżej 10 stopni. Wielkanoc w marcu, czyli jesieniąBoże Narodzenie w grudniu, czyli w środku lata więc i Sylwester na krótki rękawek to dopiero początek.  Kiwi zaskakują!

Czytaj dalej 25 rzeczy, które mnie zaskoczyły w Nowej Zelandii