Im więcej piwa, tym więcej dzieci

 

Dokąd tym razem?

 

Za godzinę lądujemy na państewku wyspiarskim położonym pomiędzy Nową Zelandią a Hawajami. Z okna samolotu Samoa to tylko mała, łatwa do przeoczenia kropeczka położona gdzieś daleko na gigantycznym Pacyfiku.

Czytaj dalej Im więcej piwa, tym więcej dzieci

Będziemy całować chińską ziemię?

 

Mongolskie jurty w których spaliśmy były ogrzewane łajnem

 

Czasami zbieraliśmy suche placki sami, bo i tak nie było zbyt wiele do roboty, a czasami przynosiła je nam Pani Gospodarz w kartonie. Wiele osób robi „listy marzeń” (bucket lists) wypisując konkretne rzeczy które chcieliby zrobić i odhaczając poszczególne pozycje po ich spełnieniu. 

Zobaczyć zachód słońca nad Angkor Wat w Kambodży”.

„Zapalić jointa na Jamajce”.

„Podziwiać dzikie zwierzęta na safari w Afryce”.

„Wejść na jedną z wydm na Pustyni Gobi w Mongolii”.

„Spróbować mięsa kangura w Australii” i tak dalej.

Brzmią pięknie i dla mnie były jeszcze piękniejsze, bo wydarzyły się w moim życiu bez zabierania im duszy i magii spontaniczności poprzez zapisywanie ich na kartce papieru lata wcześniej. Poza tym często najlepsze rzeczy wychodzą bez planowania. Przykładowo, jadąc do Mongolii nawet nie wiedziałam, że będę miała okazję chodzić po wydmach Pustyni Gobi! Czytaj dalej Będziemy całować chińską ziemię?

Naćpani światem

 

Gdyby tylko ludzie skupili się na realizacji marzeń tak jak skupiają się na szukaniu wymówek uniemożliwiających ich spełnienie, świat byłby, jeśli to możliwe, jeszcze piękniejszym i na pewno o wiele przyjemniejszym miejscem.

Wiem, że nie jest tak źle i że istnieją jeszcze inni wariaci, tak samo jak ja naćpani światem.

Czytaj dalej Naćpani światem

Samoa – 2892 kilometrów w stronę raju!

 

2892 kilometrów w stronę raju!

 

Pogoda w Auckland nie ułatwiła powrotu do domu. Słyszałam głosy, że mamy „fajnie”, bo mieszkamy tak „blisko” tych wszystkich wysepek. Na Pacyfiku nic nie jest blisko. 

Auckland – Samoa to 2892 km. Przed wyjazdem zaczęłam sprawdzać pogodę na nasz pobyt i załamałam się. Codziennie 100% opadów przez cały wyjazd, gradobicia i burze z piorunami.

 

 

Czytaj dalej Samoa – 2892 kilometrów w stronę raju!