Archiwa tagu: emigracja

Antypody – cztery pory roku

 

Jaka jest pogoda w Nowej Zelandii?

 

To zależy gdzie! W Auckland latem do znudzenia od grudnia do lutego taka sama… w dzień 25°C, 20°C w nocy. Pod koniec listopada zaczyna kwitnąć pohutukawa, będąca w tej części świata symbolem Bożego Narodzenia. Wszędzie jest czerwono! Do tego sporo komarów i much, z wilgotnością powietrza dochodzącą do 90%.

Końcówka lata to również sezon ulewnych deszczy i wichur. W weekend, w który przylecieliśmy pierwszy raz do Auckland przyszedł cyklon.

Czytaj dalej Antypody – cztery pory roku

Tam dom, gdzie serce Twoje?

 

To czym właściwie jest ten dom?

 

To musi być straszne być tak daleko od domu!, wykrzyknął do mnie nowozelandzki znajomy. A co do jest dom? Czy to tam, gdzie jest Twój kot? Serce? Małżonek? Czy to jest miejsce Twojego urodzenia, albo to za które spłacasz kredyt? Czy może to, gdzie wszyscy mówią językiem który rozumiesz? Przez długie lata Polska była moim domem, później przez chwilę była nim Australia. Byłam w tym roku trzy razy w Australii i nawet ciężko ubrać w słowa mój stosunek do tego kraju. Przejrzałam wpisy z 2017 i pomyślałam, mój Boże, dziewczyno, zmień płytę. Istnieją też inne kraje!

Czytaj dalej Tam dom, gdzie serce Twoje?

Spadająca gwiazda, pomyśl życzenie!

 

W naszym życiu nudziarzy na końcu świata miałam kilka tygodni adrenaliny. Jako jeden z wymogów dostania prawa jazdy kupiliśmy mężowi okulary w których musi prowadzić, ale jak się okazało szkła za 600$ nie były najgorszą wiadomością. Uświadomiłam sobie, że on mnie po raz pierwszy w życiu wyraźnie zobaczy i strasznie się zestresowałam. Przestanę być dla niego szczupłym kształtem z blond czupryną, a zacznę być… no właśnie.

Stanęłam przed lustrem, zapaliłam najostrzejsze światło jakie mamy, zaczęłam się sobie przyglądać z bliska i już widziałam czarne chmury zbierające się nad moim małżeństwem. Próbowałam jednak myśleć racjonalnie. Zalety – on zobaczy przez szkło powiększające moje piersi. Wady – przez to samo szkło zobaczy moje wągry.

Dodałam do tego niełatwy charakterek i plus minus uznałam, że rozwód murowany.

Czytaj dalej Spadająca gwiazda, pomyśl życzenie!