Archiwa tagu: lato

Proszę i dziękuję – dwa najczęściej używane słowa w Nowej Zelandii

Ja to jednak jestem bardziej ciekawa Nowej Zelandii”, piszą do mnie ludzie, kiedy opisuję wspomnienia z innych krajów. Ile można pisać o tej Zelandii odpowiadam, nie wystarczy, że mieszkam tu od trzech lat? Skoro ten kraj nadal ludzi ciekawi, to powiem parę słów, ale tak z przymrużeniem oka. Jak wygląda to życie w Nowej Zelandii?

1. Przede wszystkim proszę i dziękuję. Tutaj nawet znaki drogowe to robią!

Rozmawialiśmy sobie ostatnio z mężem. Jak skończyliśmy temat, powiedziałam „dziękuję”, wstałam i zaczęłam robić coś innego.

A za co Ty mi dziękujesz?

Aaa, tak jakoś chyba z przyzwyczajenia.

Ale ja nic nie zrobiłem.

Ja w pracy też nic nie robię, a wszyscy mi za wszystko dziękują.

Czytaj dalej Proszę i dziękuję – dwa najczęściej używane słowa w Nowej Zelandii

Zwiedzanie okolic Auckland – Wyspa Motuihe

 

Na nowozelandzką Wyspę Motuihe

 

przypłynęłam oficjalnie po to, żeby ćwiczyć kondycję fizyczną przed trekkingiem po Himalajach, który robimy w przyszłym miesiącu. Mniej oficjalnie również dlatego, żeby uciec przed Auckland. Półtora milionowe miasto to czasem o półtora miliona ludzi za dużo. W czasie rejsu zatrzymaliśmy się na chwilę w jednej z zatok w Devonport, gdzie rybacy karmili płaszczki.

Nie było nawet 9 rano, a płaszczki pływały tuż pode mną, śmiała mi się gęba. Mieszkam w raju!!! Ty lepiej daj sobie już spokój z tymi wycieczkami i zajmij się prawdziwym życiem, usłyszałam kilka lat temu jeszcze będąc w Polsce, co do tej pory jest najgorszą radą jaką kiedykolwiek dostałam. Całe szczęście obyło się bez tłumaczenia jak to prawdziwe życie powinno wyglądać! Przecież nic innego nie daje takiego kopa endorfin mojemu organizmowi jak zwiedzanie świata. Nic tak nie poszerza horyzontów i nie pomaga budować dystansu do trywialnych problemów dnia codziennego jak właśnie podróże. Mogę wrócić do głośnego, zatłoczonego Auckland cudownie zmęczona, choć na chwilę nasycona widokami, szczęśliwa, że mam szansę mieszkać w Nowej Zelandii.

Czytaj dalej Zwiedzanie okolic Auckland – Wyspa Motuihe

W poszukiwaniu ptaszków Kiwi

 

I jak, widzisz jakieś Kiwi?

 

Trzeci rok w Nowej Zelandii, a jedyne ptaszki Kiwi jakie widzieliśmy, to te w Zoo. I to ledwo. Kiwi prowadzą nocny tryb życia, co znaczy, że one są najbardziej aktywne wtedy kiedy ja jestem najmniej. Weszliśmy do zaciemnionego pomieszczenia w Auckland Zoo, stanęliśmy przy szybie wpatrując się w krzaki, w których podobno żyją Kiwi, a tam nic. Widzisz coś? Widzisz jakieś ptaszki? Nagle zrobiło się zamieszanie i my również poddaliśmy się fali ekscytacji tłumu, bo przed oczami przebiegł nam ptaszek.

To by było na tyle, całe doświadczenie z ikoną Nowej Zelandii potrwało może trzy sekundy, po czym poszliśmy dalej. Mieszkamy tu, pewnie zobaczymy je jeszcze nie raz. Ha ha ha, czyżby?

 

Czytaj dalej W poszukiwaniu ptaszków Kiwi