Archiwa tagu: szukając szczęścia

10 pomysłów na weekend poza Auckland

O tym, że Auckland nie da się lubić już pisałam. Obiecałam wówczas, że kiedyś napiszę również o zaletach tego miasta (ciężki orzech do zgryzienia). Dziś wpadła mi do głowy jedna, zasadnicza zaleta – zawsze można z niego wyjechać!

Jak samego miasta nie uważam za specjalnie ciekawą opcję, tak okolice Auckland, jak i cała Nowa Zelandia są obłędne.

Chcecie wiedzieć czym się tak zachwycam? Poniżej 10 pomysłów na weekend poza Auckland – odległości rozciągają się od 20 minut promem, do dobrych 3 godzin za kółkiem.

Czytaj dalej 10 pomysłów na weekend poza Auckland

Antypody – cztery pory roku

 

Jaka jest pogoda w Nowej Zelandii?

 

To zależy gdzie! W Auckland latem do znudzenia od grudnia do lutego taka sama… w dzień 25°C, 20°C w nocy. Pod koniec listopada zaczyna kwitnąć pohutukawa, będąca w tej części świata symbolem Bożego Narodzenia. Wszędzie jest czerwono! Do tego sporo komarów i much, z wilgotnością powietrza dochodzącą do 90%.

Końcówka lata to również sezon ulewnych deszczy i wichur. W weekend, w który przylecieliśmy pierwszy raz do Auckland przyszedł cyklon.

Czytaj dalej Antypody – cztery pory roku

8 dowodów na to, że Nowa Zelandia to inna planeta!

Do góry nogami

Drogie bilety i trzydzieści godzin w samolocie to początek przygody turysty z Polski z Nową Zelandią. Spokojnie, dalej będzie już tylko lepiej! Powinno Wam się spodobać w kraju, w którym wszystko jest do góry nogami. U Was lato, u mnie zima. U was noc, u mnie dzień. Wielkanoc jesienią, Boże Narodzenie latem. Krajobrazy, kolory, owoce, warzywa i drinki zamawiane w knajpach nie wyglądają tak jak się do tego człowiek przyzwyczaił. Ceny są nienormalne, ale całe szczęście zarobki też takie są. 

Czytaj dalej 8 dowodów na to, że Nowa Zelandia to inna planeta!