Archiwa tagu: uśmiechnij się

5 zalet wstawania przed 5 rano

 

1. Dzień jest dłuuugi jeśli zaczyna się go kiedy jeszcze jest ciemno, a co za tym idzie jest czas na załatwienie wszystkich najważniejszych rzeczy – kawa, śniadanie, drugie śniadanie, lunch, deser, kawa, obiad, podwieczorek, kolacja i deser.

(Mija szósty rok, Andrzej dopiero niedawno przestał pytać „Gdzie Ty to wszystko mieścisz?”)

Czytaj dalej 5 zalet wstawania przed 5 rano

Wiadomo, że na mamę zawsze można liczyć!

 

Spotkałam się z mamą na lotnisku w Changi po 28 miesiącach rozłąki kontynuując rozmowę jakby minęło 20 minut. Nie rozumiałam czemu płakała na mój widok. 

Wsiadłyśmy w metro i ruszyłyśmy na podbój miasta – państwa, Singapuru, który jak dotąd znałam tylko ze zdjęć. Nie zrobił na nas najlepszego pierwszego wrażenia, ale czy to ważne, skoro byłyśmy znowu razem mogąc rozmawiać twarzą w twarz, kiedy na co dzień jesteśmy oddzielone Oceanem Indyjskim i kiepskim nowozelandzkim internetem? W trzy tygodnie przejechałyśmy trzy kraje – Singapur, Malezję i Indonezję ciesząc się na widok każdej nowej pieczątki w paszporcie, próbując przy okazji nadrobić stracony czas.

Czytaj dalej Wiadomo, że na mamę zawsze można liczyć!

Jeśli miałabym żyć pod kogoś, to po co w ogóle zaczynać?

 

Ciekawi mnie dlaczego szczerość nagle zrobiła się wadą. Od kiedy zaczęłam całkowicie swobodnie wypowiadać swoje myśli poczułam tego konsekwencje. Ludzie są tacy zaskoczeni, kiedy zaczynasz z nimi postępować tak jak oni z Tobą. Może przynajmniej dzięki temu kiedyś będę miała święty spokój?

Czytaj dalej Jeśli miałabym żyć pod kogoś, to po co w ogóle zaczynać?

Gdybym wiedział, że tak to będzie wyglądało w życiu byśmy tu nie przyjechali

 

Najdłuższa autostrada Australii

 

Co to za dźwięk? Co to jest?!

Dobiegał końca dziesiąty w czasie tego wyjazdu zachód słońca, innymi słowy za nami był kolejny dzień jazdy przez najdłuższą autostradę Australii – Highway 1, bagatela 14 500 kilometrów. Spokojnie, nie przejechaliśmy jej całej, trzeba coś sobie zostawić na emeryturę. Znaleźliśmy parking na poboczu i zatrzymaliśmy się natychmiast, nikt o zdrowych zmysłach nie prowadzi w Australii po zmierzchu. Irytujący, głośny, piskliwy, okropny dźwięk nie dawał za wygraną, niech ktoś to wyłączy bo zaraz oszaleję. Wyszliśmy z auta żeby sprawdzić co to jest?! Co jest grane?!

Czytaj dalej Gdybym wiedział, że tak to będzie wyglądało w życiu byśmy tu nie przyjechali