Archiwa tagu: zwiedzanie Nowej Zelandii

„Efekt Lonely Planet” i zwiedzanie Nowej Zelandii

 

Przejcie 19-kilometrowego Pouakai Crossing

 

zajęło nam 5 godzin w obie strony z uwzględnieniem kilku przerw. Stroma wspinaczka poszła mi gładko mimo tego, że nic się nie zmieniło od naszego pobytu w Nepalu w zeszłym roku. Wspinaczkowiec-himalaista ze mnie żaden. Naoglądałam się dziesiątek zdjęć i miałam konkretne wyobrażenia odnośnie szczytu. Myślałam, że będzie taki jak cała Nowa Zelandia – dziki i naturalnie piękny.

Czytaj dalej „Efekt Lonely Planet” i zwiedzanie Nowej Zelandii

Nowozelandzkiego poczucia humoru ciąg dalszy!

 

Parkingi dla psów, przejścia dla pieszych dla pingwinów i niewidzialni bezdomni. Nowa Zelandia, kraj, w którym absurd goni absurd!

Gotowi na poczucie humoru w Nowej Zelandii?

 

1. Bezalkoholowy musujący sok winogronowy – na sprzedaż tylko za okazaniem dowodu osobistego!

Czytaj dalej Nowozelandzkiego poczucia humoru ciąg dalszy!

Najpiękniejsze Jeziora Nowej Zelandii

 

Odezwała się do mnie bardzo miła para Polaków wybierająca się do Nowej Zelandii na wakacje. Rozmawiając o trasie którą mogliby przejechać i ciągle dorzucając nowe miejsca, które mogliby zobaczyć uznaliśmy, że to jakiś obłęd. Całe życie to za mało, co dopiero dwa tygodnie!

Czas na najpiękniejsze Jeziora Nowej Zelandii. I jak tu nie zakochać się w tym kraju?

 

Czytaj dalej Najpiękniejsze Jeziora Nowej Zelandii

A on mu odpowiedział: „Nie rozumiem Cię”

 

W Sylwestra spełniliśmy marzenie mojego męża i ruszyliśmy w busz

 

To był chyba pierwszy raz od maleńkości, kiedy w Nowy Rok nie zobaczyliśmy ani jednego wystrzału fajerwerków. Dla wielu zabrzmi to jak dramat, dla niego był to prawie ideał. 

Prawie, bo jeszcze piękniejszą ewentualnością byłaby realizacja scenariusza o apokalipsie i nas, jedynych ocalonych ludzi na świecie, który to scenariusz opowiada za każdym razem z takim przejęciem i wypiekami na twarzy tak jak ja wspomnienie o tamtym dniu, gdy zjadłam cały półmisek jagodowych babeczek i prawie pękłam z radości. 

Czytaj dalej A on mu odpowiedział: „Nie rozumiem Cię”