Archiwa tagu: życie w Nowej Zelandii

Czym jest house sitting w Nowej Zelandii?

 

Ostatnie 8 dni spędziliśmy żyjąc życiem naszych nowozelandzkich znajomych. Jeżdżąc ich samochodem, śpiąc w ich łóżku, gotując w ich kuchni. Całe szczęście nie wychowując ich dzieci, bo te zabrali ze sobą! 🙂 Czym jest i jak wygląda house sitting w Nowej Zelandii?

Nie wiem jak jest teraz, ale żyjąc w Polsce zjawisko to było mi obce. Pamiętam jak jeszcze w Melbourne byłam zaskoczona trafiając na ogłoszenia osób, którzy szukali ludzi do zamieszkania w ich domu. Nie rozumiałam dlaczego obcy człowiek miałby się wprowadzić do mnie pod moją nieobecność. Idea jest prosta.

Czytaj dalej Czym jest house sitting w Nowej Zelandii?

Scrolluj dalej, to tylko Nowa Zelandia

Czasami piszecie do mnie, że ten kraj to wcale nie jest taki raj na ziemi. Bo ludzie zasuwają sześć dni w tygodni, żeby uciułać na spłatę kredytu i mieć co do garnka włożyć. Bo jest ogromna liczba bezdomnych na ulicach spowodowana kryzysem mieszkaniowym z roku 2015, kiedy było więcej zapotrzebowania niż domów. Zgadzam się. Nie ma miejsca, które w stu procentach zadowoli każdego. Aotearoa, a szczególnie Auckland ma wiele wad, które widuję na co dzień i nie udaję, że problemy nie istnieją. Wolę jednak pisać o dobrych rzeczach. O tych złych możecie poczytać w gazetach.  

Spotkałam się też z opinią, że „to tylko Nowa Zelandia”, kraj dla ludzi, którzy nie mają dużych wymagań. Często mam wrażenie, że jeśli ludzie chcą być nieszczęśliwi, to tacy będą obojętnie czy wybiorą życie w Koszalinie, Pradze, Helsinkach, Auckland czy w Sydney. Zawsze znajdą powód do narzekania i wiecznego porównywania się z innymi.

Czytaj dalej Scrolluj dalej, to tylko Nowa Zelandia

„Nie damy się przygnębić światu”. Kia kaha New Zealand

 

W zeszłym tygodniu mówiłam mojej fryzjerce, że mimo, iż nie odwiedziłam jeszcze wszystkich państw, a mieszkałam tylko w trzech, to jestem w stanie zaryzykować stwierdzeniem, że Aotearoa to najlepszy kraj na świecie do życia. Dwa dni później doszło do pierwszego ataku terrorystycznego w historii Nowej Zelandii, a to jak społeczeństwo próbuje sobie z tym poradzić tylko mnie utwierdziło w przekonaniu, że nie myliłam się.

 

Czytaj dalej „Nie damy się przygnębić światu”. Kia kaha New Zealand

Mały, wielki świat – Great Barrier Island

 

Patrzę na mapę i łapię się za głowę, kiedy ja zdążę zobaczyć te wszystkie miejsca?

 

Zwiedzam, zwiedzam i końca nie widać, im więcej widzę tym więcej chcę zobaczyć. Od Great Barrier Island dzielą nas 3 godziny promem z Auckland, jest to czwarta największa wyspa Nowej Zelandii położona na Oceanie Spokojnym.

Setki hektarów lasów, a w nich możliwość kąpieli w naturalnie gorących źródłach (co jest dość często spotykane w tym kraju). Wyspa to prawdziwe odludzie z populacją zaledwie 850 osób, co oznacza tylko jedno. Musieliśmy tam popłynąć!

 

 

Czytaj dalej Mały, wielki świat – Great Barrier Island