Nadal w strefie marzeń

 

Co dalej Natalia, dokąd kolejna wyprawa?  

 

Z dobrych wieści to takie, że najbliższe miesiące będą obfitowały w podróże! Nie zabraknie Australii i Nowej Zelandii w której mieszkamy od 2015 roku.

Nadal w strefie marzeń

 

Rok 2019 jest rokiem spełniania marzeń tych największych i najskrytszych. Od dawien dawna chciałam zobaczyć Australię Zachodnią oraz Wyspę Rottnest, gdzie żyją kuoki krótkoogonowe (torbacze). Wystarczy spojrzeć na ich pyszczek by zrozumieć dlaczego są nazywane najszczęśliwszymi zwierzątkami na świecie.

 

Zaczęłam planować nasze tegoroczne wakacje na Bali i już żałuję, że nie lecimy na dłużej. Jak na razie wpadły mi w oko Ubud, Gili Trawangan oraz Nusa Penida ze zdjęcia poniżej. Co jeszcze dojdzie do tej listy, czas pokaże.

 

Tymczasem w przyszłym roku

 

To żadna tajemnica, że jestem zafiksowana na punkcie Australii i zawsze jeszcze nie wyjechawszy, już planuję powrót. Tym razem było tak samo. Po powrocie zaczęliśmy planować następne wakacje. Burza mózgów. Nowe kierunki, nowe pomysły? Skądże znowu. Mój Andrzej mówi – a może pojedziemy do Australii? W Australii zawsze jesteś taka szczęśliwa. Ostatecznie kupiliśmy rejs. Wypływamy z Auckland do Nowej Kaledonii przez Vanuatu i australijską Wyspę Norfolk. Ale to dopiero w przyszłym roku!

 

 

Uchylę rąbka tajemnicy odnośnie naszych najnowszych planów wyjazdowych na przyszły rok. Od niedawna strasznie się jaram, bo przy sobotniej lapmce wina kupiliśmy wreszcie bilety do Male. Malediwy już nieługo nie będą dla nas tylko w strefie marzeń!!!

Plan jest taki, żeby ze stolicy popłynąć na maleńką lokalną wyspę ze zdjęcia -Fulhadhoo Island w Atolu Baa, zamieszkaną przez 150 osób. Nie spodziewamy się tłumów! Oprócz, miejmy nadzieję, boskiej rafy koralowej i malowniczej scenerii ten wyjazd będzie wyjątkowy jeszcze pod jednym względem – tym razem dołączą do nas nasze Mamy.

 

 

 

Jak zawsze – najlepsze dopiero przed nami!