Pięć kontynentów

 

Mój cel – cały świat

 

W 2018 roku mija 10 lat od mojego pierwszego „dorosłego” wyjazdu za granicę, na Majorkę. Wtedy to jednak bardziej przypominało popijanie w nadmiernych ilościach podrabianego malibu na all inclusive niż podróżowanie. Powiedzmy, że młodość rządzi się swoimi prawami, a jednym z nich jest popełnianie błędów. Dziś dekadę i 40 przejechanych krajów później nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć gdzie mnie poniesie dalej.

Co dalej Natalia, dokąd kolejna wyprawa?  

 

Gdzieś tam zawsze czai się nowa przygoda na horyzoncie.  Najważniejsze to robić swoje i myśleć pozytywnie, w końcu najlepsze dopiero przed nami!