Indie

 

Podstawowe informacje

 

Azja południowa, drugi najbardziej zaludniony kraj świata.

położenie – graniczy z Pakistanem, Chinami, Nepalem, Bhutanem, Birmą (Myanmar), Bangladeszem i Sri Lanką
głowa państwa – prezydent  Pranab Mukherjee

stolica – Nowe Delhi
język – hindi, angielski
waluta – rupia indyjska

ciekawostka – jaka jest najlepsza rada jaką możesz dostać w Indiach? Zawsze noś ze sobą papier toaletowy!

 

Indie uczą cierpliwości

 

Indie nauczą cierpliwości nawet młodego, zbuntowanego człowieka jakim właśnie wtedy byłam. Bo kiedy okazuje się, że nie masz wyboru i jedyne wyjście jakie Ci pozostaje to się podporządkować, zaczynasz się zmieniać – często na lepsze.

Kiedy wylądowałam w Indiach niezbyt wiele wiedziałam o podróżowaniu. Po trzech tygodniach koczowniczego pobytu, spania na podłodze pod moskitierą, pokonanych trzech tysiącach kilometrów i tułania się z plecakiem od hostelu do hostelu wiedziałam już trochę więcej.

Ostatni tydzień z miesiąca w Indiach miałam spędzić na rajskim Goa, nazywanym „Miami of India” 🙂 Dlaczego miałabym sobie nie dogodzić nieskończenie długą plażą, świeżym jedzeniem i zawsze soczystymi owocami?

Trasa jaką miałyśmy z mamą pokonać do wymarzonej, iście zachodniej sielanki wynosiła niecałe 900 kilometrów – Trichy – Bangalore – Goa. Wcale mnie to nie martwiło, bo skoro pokonałam z Polski ponad 9000 kilometrów to czymże jest to 900? W Polsce, w zależności od pory roku i warunków drogowych 900 kilometrów autokarem pokonasz w kilkanaście godzin. W Indiach na dzień dobry trzeba liczyć czas „normy” razy dwa. Ale tylko jeśli Ci się poszczęści!

Goa to tani raj dla ludzi z zachodu, którzy chcą być w Indiach, które nie wyglądają jak Indie. Jeśli byliście w tamtych okolicach to wiecie o czym mówię. Na dworcu nikt nie wyglądał na zdenerwowanego, z wyjątkiem nas. Wraz z nami czekało kilka mieszanych par, w tym młodzi Hindusi pod rękę z podstarzałymi, głośnymi już podpitymi Rosjankami, poubieranymi w kwieciste, jaskrawe sukienki, poobwieszane biżuterią od stóp do głów. Wiedziałyśmy już, że czekamy na ten sam autokar.

 

Indie w obiektywie