Archiwum kategorii: Pacyfik

Koniec świata odnaleziony!

 

Rotoroa Island, czyli zwiedzania Nowej Zelandii ciąg dalszy

 

Udało się.

Dopłynęliśmy na Wyspę Rotoroa bez tsunami, trzęsień ziemi czy innych kataklizmów. Nie nie byliśmy pokłóceni, nie bolała nas głowa/brzuch/stopa/kolano/bark/oko/ząb. Nie zwymiotowałam na statku, za to pięknie świeciło słońce, a on zdążył mnie od rana wkurwić tylko raz. Kiedy myślałam więc, że wyczerpaliśmy już tygodniowy limit dobrych wiadomości, nadeszła ta najlepsza. Przybiliśmy do Rotoroa – z promu wysiadło 5 osób, z czego tylko my z zamiarem zostania na noc!!!

Mieliśmy dwie opcje zakwaterowania – wynająć 1 z 3 domków (630$ za noc), lub wynająć łóżko (35$ za noc). Wzięliśmy więc dwa łóżka, w końcu dzielenie się powierzchnią wspólną z obcymi ludźmi i życie w harmonii to moja specjalność.

Czytaj dalej Koniec świata odnaleziony!

Witamy na Fidżi!

 

Republika Fidżi

 

Przed zezwoleniem na wejście do samolotu padł komunikat – z powodu braku miejsc Air New Zealand szuka czterech ochotników, którzy zgodziliby się na lot na Fidżi o dzień później. Każda osoba dostanie zakwaterowanie i 350$ rekompensaty, a to więcej niż zapłaciłam za ten lot.

Od wyjazdu z Polski przez ostatnie cztery lata dość radykalnie zmieniło się moje podejście do pieniędzy. Pieniądze same w sobie, jako papier, nie mają żadnej wartości. Nabierają jej jednak, gdy wymieniamy je na inne dobro, a tamtego dnia miałam właśnie dostać to dobro. Część się z tym zgodzi, a część nie, wiem o tym.

Zawsze mogę zarobić 350$, a nie zawsze mogę polecieć na Fidżi. Nie przyjęłam oferty.

Czytaj dalej Witamy na Fidżi!

Czego być może nie wiesz o Tonga

 

Even enemies?

 

1. Kanibalizm – ostatni oficjalnie zanotowany przypadek kanibalizmu w tym kraju miał miejsce 120 lat temu. Do Królestwa Tonga przybyła wówczas grupa misjonarzy próbująca wytłumaczyć tubylcom, że w kulturalnym i cywilizowanym kraju nie zjada się innych ludzi. Tongijczycy rzekomo odpowiedzieli im – „nawet wrogów”? („even enemies?”).

Część misjonarzy stała się tamtego dnia daniem głównym – nie miało to jednak nic wspólnego z głodem czy brakiem protein, a traktowane było jak emanacja siły.

Czytaj dalej Czego być może nie wiesz o Tonga

Najbardziej wyluzowane lotnisko świata – Tonga

 

 

Przed przylotem do Królestwa Tonga naczytałam się, że transport publiczny raczkuje i nie ma co liczyć na autobusy po godzinie 17-stej. Na miejscu było jeszcze zabawniej. W stolicy Tonga – Nuku’alofie nie ma przystanków autobusowych ani rozkładów jazdy. Autobus przyjedzie wtedy, kiedy przyjedzie, a na kierowcę się macha – tylko jeszcze trzeba wiedzieć jak. Jeśli zamiast na niego machnąć mu pomachasz, to on uzna, że jesteś sympatyczny i Ci odmacha.

 

 

Czytaj dalej Najbardziej wyluzowane lotnisko świata – Tonga